 |
|
Najdziwniejszym paradoskem Twojego odejścia jest to, że mimo, iż zginąłeś ponad 4 lata temu, ja nadal przy zmienianiu telefonu zapisuje Twój numer na liście kontaktów. I wiesz co? Czasem dzwonię, naprawdę... I zawsze płonie we mnie ta sama nadzieja, że odbierzesz i powiesz "no co tam maleńka?" tak, jak robiłeś to kiedyś. Poczta głosowa którą słyszę zamiast Twojego głosu rozwala resztki moich nadziei na cząsteczki elementarne... za każdym razem.
|
|
 |
|
Czy Ci wszyscy ludzie, ten cały syf był nam potrzebny?
|
|
 |
|
Jedno spojrzenie. Czasem więcej warte niż tysiąc komplementów
|
|
 |
|
Miłość to pasmo rozczarowań.
|
|
 |
|
Jestem uczniem piątkowym. Cały tydzień myślę o piątku
|
|
 |
|
Jednak nadal Ci na mnie zależy? ojeeej, naprawde? Normalne to bym się wzruszyła, ale szkoda mi makijaż zepsuć.
|
|
 |
|
czy w ogole jeszcze pojawi sie pasek z wiadomosciami i powiadomieniami ?
|
|
 |
|
Czy można uciekać przed czymś, do czego się biegnie?
|
|
 |
|
a gdy się kłóciliśmy zawsze stawałeś tyłem do mnie. kiedyś spytałam dlaczego to robisz, odpowiedziałeś - nie mogę patrzeć jak cierpisz, przez takiego skurwysyna jak ja, rozumiesz?
|
|
 |
|
Cierpimy, bo czujemy, że dajemy więcej, niż otrzymujemy w zamian.
|
|
|
|