 |
|
jedni krzyczą skacz, inni krzyczą strzel, nie wiedzą, że to jednak jest zbyt łatwe.
|
|
 |
|
patrzysz na nią, niby anioł - a krzywdzi.
|
|
 |
|
mimowolnie staję na palcach, by wśród tłumu wyszukać jego sylwetki. mimowolnie uśmiecham się, kiedy wzrok odnajdzie idealne rysy twarzy. mimowolnie zatracam się w nim coraz bardziej.
|
|
 |
|
Znowu okłamałem swoją rodzine, miało być grzecznie, a znowu pije .
|
|
 |
|
aż Twój głos nagle zniknął i nawet nie było mi specjalnie przykro.
|
|
 |
|
a ja jak kretynka wierzyłem w Twoje szepty i byłam gotowa oddać im się bez reszty.
|
|
 |
|
znowu kolejny rok będę czekała aż odpowiesz mi, choć pewnie nie odpowiesz mi aż po grób.
|
|
 |
|
'żeby przetrwać, musisz nauczyć się żyć bez niczego. pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. mimo to musisz trwać.'
|
|
 |
|
nieustanny melancholijny nastój
|
|
 |
|
jak coś mnie nie zabije, to już raczej nie zaboli...
|
|
 |
|
Panie Boże daj mi taką silną wolę bym mogła siedzieć przy książkach tyle samo czasu co spędzam na fejsie.
|
|
 |
|
Stań tam i popatrz mi w oczy i powiedz mi, że to wszystko co mieliśmy to kłamstwa.
Pokaż mi, że dla ciebie to się nie liczy.
A ja stanę tutaj jeśli wolisz.
Tak, zostawię cię bez słowa... /birdy
|
|
|
|