 |
|
uśmiecham się wciąż upływowi czasu, wbrew wszystkiemu, z ogromną wiarą, że może się udać. / i.need.you
|
|
 |
|
uśmiecham się wciąż upływowi czasu, wbrew wszystkiemu, z ogromną wiarą, że może się udać. / i.need.you
|
|
 |
|
chciałbym z Tobą pójść, lecz nie umiem stawiać kroków. nie pamiętam już jak mam czytać z Twoich oczu.
|
|
 |
|
ej słuchaj, pierdole już twój pieprzony cynizm. po co ludzie są przy nas i po co my jesteśmy przy nich? kto z kim trzyma i kogo możesz miec przy sobie prosty finał, jakie to uczucie gdy zawodzi człowiek?
|
|
 |
|
na prawdę cieszę się, że widzę Ciebie znów, choć było tyle ciężkich chwil, tyle niepotrzebnych słów, tyle emocji złych, na prawdę mocnych słów i nieudanych prób, przegranych, ciężkich prób.
|
|
 |
|
rozumiemy się bez słów i to nie raz, za nami przecież już niejedna afera, jeśli przyjaźń ma być, niech będzie szczera.
|
|
 |
|
zapamiętać nie mam siły, lubię zapominać chwile.
|
|
 |
|
dziś zrobiłabym to inaczej, w sumie on pewnie też, ale ja sama nie wiedziałam, to spadło z góry jak deszcz
|
|
 |
|
jak wszyscy błądzę, wcale nie jest mi z tym ciężko, z resztą dobrze wiesz to, błądzę jak wszyscy, ale nie jak większość.
|
|
 |
|
niektórych spraw nigdy już nie będę mógł zmienić, z nie wszystkimi byliśmy do końca rozliczeni.
|
|
 |
|
za mało odwagi, by czasem wprost coś powiedzieć, ale ambicja brała górę, by zostawić to dla siebie.
|
|
 |
|
nie raz się pomyliłem i nie raz pomylę, uczę się na błędach synek, na świecie ich tyle
|
|
|
|