 |
|
daj mi odejść. puść moją dłoń i pozwól ruszyć naprzód, pozwól odnaleźć siebie, bo nie poznaję już dziewczyny, którą codziennie mijam w lustrze. wiem, że będzie bolało, że będzie ciężko, że tyle starań pójdzie na marne, ale nie wskrzeszę w sobie uczuć, które już dawno wygasły. przyznaj mi rację, że kiedyś częściej się uśmiechałam, częściej śmiałam. przyznaj, że zakochałeś się w dziewczynie sprzed roku, że osoba, którą się stałam już Ci nie odpowiada. przecież wiem, że nie jesteś ślepy, że zauważasz ten dystans, ten chłód. dlaczego więc kurczowo chcesz mnie przy sobie zatrzymać? ranimy się nawzajem, unieszczęśliwiamy, zadajemy ból, bo doskonale znamy nasze słabe punkty. nie chcę dalej widzieć tego zawodu na dnie Twoich oczu. wszystko się pogmatwało, skomplikowało. nie utrudniaj mi tego.
|
|
 |
|
duszę się życiem. chodź, potrzebuję świeżego powietrza. / tonatyle
|
|
 |
|
Nikogo innego tak bardzo, bo nikt inny tak bardzo. I wiem, że masz tak samo.
|
|
 |
|
przejrzałam na oczy. nie jest już tą samą, kulturalną osobą, którą był kiedyś. zmienił się na gorsze i nie widzi własnych wad. nie potrzebuję takich ludzi w moim życiu. / tonatyle
|
|
 |
|
jeżeli sam po sobie nie widzisz, gdzie popełniasz błędy, to nie mamy o czym rozmawiać. / tonatyle
|
|
 |
|
czepianie się i zwracanie uwagi stało się monotonną normą, taką jak zmywanie makijażu czy golenie nóg. / tonatyle
|
|
 |
|
ludzie od zawsze uważali mnie za cichą wodę. aż do momentu, w którym zaczęłam rwać brzegi ich naiwności. / tonatyle
|
|
 |
|
często wszystko gmatwam i nieświadomie utrudniam sobie życie. tak jakby samo w sobie nie było wystarczająco ciężkie. / tonatyle
|
|
 |
|
tutaj nie chodzi o rację, ale o zasadę. gdyby miał do mnie trochę więcej szacunku, widziałby swoje błędy. / tonatyle
|
|
 |
|
najgorsza jest myśl, że on może się już nigdy nie zmienić. najbardziej bolesna jest obawa, że zmieni się, ale na gorsze. / tonatyle
|
|
 |
|
Nie chcę takiego chłopaka, który początkowo starał się za pięciorga, żeby ze mną być, a teraz robi wszystko, żeby mnie do siebie zniechęcić. / tonatyle {dawne przemyślenia}
|
|
 |
|
kiedy nie masz na kogo liczyć, zawsze możesz liczyć na siebie. przyzwyczaj się, że innych Twoje dobro zwyczajnie jebie. / tonatyle
|
|
|
|