 |
|
czym różni się udawana miłość od prawdziwej ? udawana : kocham te płatki śniegu w twoich włosach . prawdziwa : gdzie masz czapkę kretynko ?!
|
|
 |
|
siedzisz z kubkiem herbaty,w głośnikach rap,myslisz sobie: kurwa jutro sprawdzian,jurto pyta. Nie masz siły żyć,wziąsc się garść a co dopiero się uczyć. Dumny jesteś? Talik
|
|
 |
|
Tak wiele ocen wystawionych zbyt pochopnie,
wiele decyzji podjętych zbyt gwałtownie.
|
|
 |
|
W sumie nie żałuję niczego, ale cieszę się, że już koniec tej historii.:)
|
|
 |
|
Jak mnie widzi świat to bez znaczenia,
bo bardziej niż opinii boje się sumienia.
|
|
 |
|
Nie jestem pewny czy wiesz o co mi chodzi gdy mówię,
że potrzebuję kilku godzin, bo chyba się gubię.
|
|
 |
|
nadszedł czas, by uporządkować swoje życie, wyrzucić niepotrzebnych ludzi i iść do przodu.:)
|
|
 |
|
Za bardzo nie ma chyba po co tego pisać,
i tak za parę lat będzie tak samo jak dzisiaj.
|
|
 |
|
Za bardzo nie ma chyba za czym tutaj biegać,
nie zdarza się kariera, no chyba, że się sprzedasz. / miuosh
|
|
 |
|
uśmiechnęła się uśmiechem, w który włożyła wszystko to, co postanowiła przemilczeć.
|
|
 |
|
[1] Za dużo wódki, kręci mi się w głowie, wszędzie są ludzie, nie wszystkich znam, ale wszyscy znają mnie, przeciskam się, wychodzę na balkon, znajomy, pytam czy ma zioło, ratuje mi życie, naprawdę, gdzieś mignąłeś mi przed chwilą, ale nie mam czasu, jaram, mam taką pustkę w głowie, wiem tylko podstawowe informacje na swój temat, przechodzę do kuchni, przyjaciel, przytulam się, jest mi źle, ale nie daje po sobie poznać, idziemy piętro wyżej, zapraszamy ludzi, kurwa, to się źle skończy, przedstawiam się im, jest źle, ale nikomu nie mówię, a Ty ciągle na mnie patrzysz, a ja dalej piję, to są moi znajomi, to ja Cię tu wkręciłam i teraz wiesz czemu jestem tak zniszczona, nie daje już rady, kładę się gdzieś obok, zasypiam w Twoich ramionach, nie wiem jakim cudem, budzę się, wstaję, wszyscy coś ode mnie chcą, ale pierdole, nie słucham, wchodzi przyjaciółka z płaczem, rzuca mi się na szyje i mówi 'on nie żyje', osuwam się, ryczę jak nigdy, / believe.me
|
|
 |
|
[2] nie potrafię się pozbierać, przyjaciel mnie ogarnia, ale to już nie ma sensu, znów kolejny znajomy się zabił, kurwa mać, nie chcę tutaj być, nie wytrzymuję, chcę wódki, mówię, że chcę się opić, a przecież już jestem tak pijana, że przed chwilą rzygałam, chcę jarać, ale to też wyrzygam, przyjaciel mnie przytula, ale to mi nie przywróci znajomego, Ty patrzysz na mnie, stoisz ciągle niedaleko, ale nie podchodzisz, chcę być już w domu, mówisz, że idziemy razem, przytulasz mnie, mocno, tak, tego potrzebowałam, ale to wszystko się źle skończy, tak, wiedziałam, znów lądujemy w łóżku, tylko, że ja chcę zapomnieć, a Ty mnie pożądasz, niedorzeczne. / believe.me
|
|
|
|