 |
|
Ta cholerna zabijająca cisza, która sprawia, że się rozpadam. Ten cholerny żal, za tym co już utracone. Cholerne wspomnienia, które zakłócają mój spokój, Twoje słowa, które "tłuką" mi się po głowie. Ktoś mnie zapytał ostatnio czy chciałabym cofnąć czas, tak. Ale tylko po to, żeby dane było mi przeżyć naszą głupią miłość od nowa. Nic bym nie zmieniła, bo tak musiało już być, ale chciałabym się obudzić w Twoich ramionach jeszcze raz, jeden, jedyny raz....
|
|
 |
|
Po ostatnim razie decyzja zapadła. Może kiedyś mi wybaczysz, ale będziemy mijać się teraz bez słowa jakbyśmy nigdy nic dla siebie nie znaczyli. Szykują się wielkie zmiany, obym tylko dała radę, obym tylko wytrwala. Żegnaj, mam nadzieję, że tym razem na zawsze. Assiek
|
|
 |
|
Nie mogę zrozumieć, w jakim celu postawiono nas na swojej drodze. Nie mogę pojąć tego, czemu dwie tak różne osoby, które dzieli tak wiele mogły w ogóle na siebie spojrzeć. Wiedząc, że nie możemy być razem, dalej pchamy się w to. Cały czas chcemy to zakończyć, jednocześnie wracając do siebie jak pierdolony bumerang. A "kocham Cię " z Twoich ust, stało się najpiękniejszą melodią mojego serca....
|
|
 |
|
Znowu wracasz, znowu piszesz, znowu wspominasz, znowu pchasz się z buciorami w moje życie, bo serca nie opuściłeś. A ja znowu mam tą świadomość, że Ci ulegne, mimo, ze wiem jak to sie skończy. Chce Ciebie i to wiem napewno. Potrzebuje Cię jak powietrza. Jestes mpim cholernym narkotykiem, a ja pierdoloną ćpunka. Ehh
|
|
 |
|
Ty piszesz, martwisz się, chcesz sie spotkać, a ja nie potrafię. Codziennie mnie obserwujesz, kiedy płacze jesteś obok, wspierasz. A ja? Ja mam to wszystko gdzieś. Nie potrafię Ci juz zaufać, nie potrafię. Chociaż Tak bardzo tego chcę. Niech ktoś mi powie, ze to tylko zly sen. Nie radzę sobie, znowu...
|
|
 |
|
Jestem słaba, strasznie słaba. Wystarczyło, ze puścili Twoją płytę, ze usłyszałam Twij głos, a rozpadłam sie na milion kawałków, w dupie miałam, że siedziało kilka osób, ze mówili, ze on by nie chciał, zebym płakała. Ja też.nie chciałam, żeby umarł. Tak bardzo tego nir chciałam. Deprecha wróciła ze zdwojoną siłą. Dlaczego akurat On? Dlaczego nie poszedł do lekarza? Dlaczego nie umiem mu tego wybaczyć? Tego już nigdy się nie dowiem i nie zrozumiem. Mój świat runął i tego nie da się cofnąć...
|
|
 |
|
Nic nie jest w stanie "zakleic" tej dziury w sercu, którą sprawiła Twoja śmierć. Odszedłeś tak nagle i niespodziewanie. Rodzina trzymała się razem, ale tak naprawdę każdemu z nas runął świat. Ogromny ból, który w Nas pozostał i świadomość, że już nigdy nic nie będzie tak samo. Miałeś piękny pogrzeb, ludzie ktorzy przyszli na Twoją ostatnią droge nie miescili sie w kościele. Nie mogę tylko zrozumieć "jak mogłeś nam to zrobić, jak mogłeś nic nie zrobić". Odpoczywaj w pokoju ojcze chrzestny.
|
|
 |
|
Nie bój się dużego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.
|
|
 |
|
"A falling star, at least I fall alone. I can’t explain what you can’t explain. You're finding things that you didn’t know, I look at you with such disdain." ♥
|
|
 |
|
Lubię ludzi, ale widzę, jak często są fałszywi..
|
|
 |
|
Naprawisz się. Wydobrzejesz. Rany się zasklepią, może zostaną blizny, ale właśnie po to, żeby przypominać Ci, że przetrwałaś, że było cholernie ciężko, ale dałaś radę. Wszystko, co złe kiedyś się kończy. Wtedy przychodzi nowe, dobre i rozsiada się w Twojej głowie. Nie wiem kiedy, ale wiem, że warto na to zaczekać.
|
|
 |
|
"Kochaj swoje życie dla siebie, a nie dla innych ludzi" - Demi Lovato
|
|
|
|