 |
|
komputery to nie dla mnie jednak ! mówiłam, że nie umiem informatyki, a Ty mnie kujonem nazywasz :( jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za pomoc i tak możesz myśleć, że uratowałeś mi życie. jesteś cieniasem, bo masz dziwne moblo na którym nie da się zmienić głównego. przy okazji korzystam z tego, że wygadałeś się z hasłem, z którego śmieję się cały czas. weź się za naukę, żebyś tą trójeczkę z chemii miał i żebym zła na Ciebie nie musiała być! jak już to czytasz to chociaż nie złość się na mnie, musiałam wykorzystać tą okazję.
|
|
 |
|
wszyscy się zmieniliśmy, wszyscy umrzemy, jest chujowo i już nie stabilnie, nie wiemy czego chcemy i dążymy do tego co najgorsze, ranimy, nie myślimy sercami, patrzymy na własne odbicia z fascynacją, nie znaczymy nic dla nikogo, znaczymy wszystko dla siebie samych../ Skecz
|
|
 |
|
każdej nocy umieram, każdego dnia umieram, każda łza, to jedna śmierć dla mojej duszy, każda kolejna kreska na ręce to jedna śmierć dla mojego ciała. chcę się od tego uwolnić, ale mówią, że nie ma dla mnie litości przez to co robiłem istocie, która nie zasłużyła na cierpienie. mówią, że teraz ja będę musiał cierpieć całe wieki, aby poczuć to co ona przez te kilkanaście miesięcy. miałem już mnóstwo momentów, że chciałem się uwolnić od tej męki, połknąć tabletki, umrzeć, zasnąć i już się nie obudzić. nawet tak robiłem, wiesz? ale po jakiś trzech minutach zbiera mnie na wymioty i wszystko zwracam, to pierdolona klątwa, za złamanie jej serca../ Skecz
|
|
 |
|
serce na dłoni? byłaś pierwszą dziewczyną, której dałem je potrzymać. trzymałaś je i patrzyłaś z taką troską w oczach, aż nagle rzuciłaś je o ziemię z całych sił i zdeptałaś, skakałaś po nim, aż do utraty sił. to było kilka lat temu pamiętasz? byłem jeszcze dzieckiem, które dążyło, do czegoś co było mu obce, do miłości, do dziewczyny, która nie była dla mnie, a przecież ludzie lubią coś, co jest niedozwolone, to ich rajcuje mimo cierpienia../ Skecz
|
|
 |
|
Jak zawsze zostałam sama. Nie ma nikogo, gdzie mogłabym pójść, zadzwonić, czy otwarcie napisać o tym co się dzieje. Rozpierdala mnie to wszystko od środka, bo ja nigdy nie odmawiałam nikomu pomocy. Do każdego wyciągałam dłoń, czasem kosztem własnego życia. Jednak byłam i pomagałam. A teraz co w zamian zyskuję? Bezsilność i bezradność, z którą nie mam sił toczyć wojny. Potrzebuję jednak odrobiny zrozumienia i wsparcia oraz tej rozmowy, gdzie mogłabym zrzucić z siebie wszystkich. Lecz dlaczego nie mogę mieć przy sobie przyjaciół tylko samych wrogów? Dlaczego to ja muszę być tą dobrą, która nic w zamian nie otrzyma ?! Jak długo mam ciągnąć aktorską grę i kłamać, że nic się nie dzieje przed samą sobą, kiedy co noc walczę ze łzami ?! No, ile do cholery mogę tak ciągnąć to wszystko?!
|
|
 |
|
Rozumiem, że jest Ci cholernie ciężko, bo Cię zostawił samą, ale oddychaj. Pamiętaj musisz oddychać żeby kiedyś pokazać mu, że bez niego radzisz sobie jeszcze lepiej. / napisana
|
|
 |
|
I gdyby przyszedł i powiedział 'zjebałem, no spierdoliłem wszystko po całości', to może zmieniłabym zdanie o całej tej sytuacji i o nim. / napisana
|
|
 |
|
Jeżeli jeszcze kiedyś Ci się przypomni, tak całkowicie przypadkiem, że byłam w Twoim życiu, to mam nadzieję, że zrozumiesz jak wielki błąd popełniłeś odstawiając mnie na bok. / napisana
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że łatwiej jest krytykować innych. Nie potrafimy z taką samą łatwością oblać krytyką siebie, chociaż często również jesteśmy tak samo źli albo nawet gorsi niż tamci. Dla siebie zawsze szukamy usprawiedliwienia, bo tak jest pewnie łatwiej. Często szukamy okazji aby poniżyć innych albo ich wyśmiać, a później popełniamy te same błędy. Jesteśmy hipokrytami. Wszyscy. Ale nie nie my pierwsi, przecież od tylu lat na świecie dzieje się tak samo źle. / napisana
|
|
 |
|
Wracasz do mojego życia, ale to nic. Nie pozwolę, abyś mnie zniszczył, nie dam się po raz kolejny wyrolować z życia, abyś mógł cieszyć się kolejną porażką, którą odniosę, wiesz? Tym razem będę silniejsza, pewniejsza siebie. Jeżeli będzie mnie to kosztować wiele nerwów i nieprzespanych nocy, dam radę. Nie upadnę, jak rok temu, czy kilka lat wcześniej. Nie powróci pełna przeszłość do mnie, bo to będzie jedynie chwila słabości. Tak, dzisiaj będziesz dla mnie chwilą, która minie, gdy zegarek wybije północ. Dla mnie zacznie się nowy dzień, a ja spokojnie o Tobie zapomnę. Usunę wszystko co mi pozostawiłeś, a jeżeli jeszcze raz napiszesz do mnie wiadomość, zadzwonisz - będę jeszcze bardziej obojętna. Wyłączę telefon, zmienię numer i przestanę być zależna od Ciebie. Uwolnię się od tego toksycznego życia. Zacznę od nowa wszystko, ale bez Ciebie.
|
|
|
|