 |
|
czas goi rany, wypacza wrażliwość,
widok cierpienia tego świata na żywo to codzienność, można się do niej przyzwyczaić
|
|
 |
|
Kiedy jesteś ze Mną , w sercu czuję ogień. Męczę się bez Ciebie, odpoczywam przy Tobie. Gdy do domu wchodzę najczęściej myślę o tym , że nienawidzę rozstań , a kocham powroty.
|
|
 |
|
tyle zła widzę wokół nas nie unosząc powiek
|
|
 |
|
Uwielbiam kiedy przyciągasz mnie do siebie siłą, zaraz po tym kiedy odwracam się by odejść . Łapiesz mnie za biodra `Jesteś moja.Nie puszczę Cię` szepczesz całując namiętnie moje usta.
|
|
 |
|
wyrzuty sumienia przepijasz kawą,
nie pamiętasz złych chwil, chcesz zatrzymać radość
|
|
 |
|
chcesz łagodnie przejść odległość stąd do nieba
|
|
 |
|
wolisz wobec nich być obojętna,
przecierasz łzy, chciałabyś nie pamiętać
|
|
 |
|
wciąż żyję szybko i nie patrzę na zakręty tak często się gubię i wypuszczam z rąk szczęście,
|
|
 |
|
stres i bezsilność, twój ex jest już z inną,
a seks to słabe lekarstwo na stresów milion
|
|
 |
|
i myślę ile jeszcze mam kredytu w Twoim sercu
połamany ludzik, bez Ciebie wszystko nie ma sensu...
|
|
 |
|
myśli giną, odeszło to, co było rutyną
pośród ludzi co dla mnie żyją znajdą słowo, opatrzą moje rany
bo człowiek nigdy nie jest spisany na straty
|
|
 |
|
nie spoglądaj w kierunku moich oczu,
nie dawaj mi tego wzroku
|
|
|
|