 |
|
twoja klatka piersiowa zawsze była najwygodniejszą poduszką i działała na bezsenność lepiej, niż jakiekolwiek tabletki.
|
|
 |
|
Płacz wieczorami dawał mi wspomnienia. Wspomnienia, do
których mogłam wrócić jedynie myślami.
|
|
 |
|
Kiedy widzę na gg piszący ołóweczek który po chwili znika, zastanawiam się, co ktoś chciał napisać.
|
|
 |
|
Jesteś zazdrosny bo kochasz, nie ma piękniejszej zazdrości niż ta spowodowana miłością.
|
|
 |
|
miej zaufanie do mnie to i ja w Ciebie nie zwątpie
|
|
 |
|
chcę poznawać Cię co dzień od nowa, z góry na dół,
jesteśmy jak planety, nic nie zakłóci układu
|
|
 |
|
straszna wydaje się być miłość dla tego, który nie kochał
|
|
 |
|
wśród brudnych krawężników i szarej monotonii
gdzie czas stoi, dni płyną w kroplach alkoholi
|
|
 |
|
są takie rzeczy na które nie mamy wpływu
|
|
 |
|
i te kalekie stworzenia nie mogące same przeżyć, ufają tylko nadziei, która ma im przynieść zmiany, wskrzesić plany, wyczekują na jeszcze niezadane rany
|
|
 |
|
to jak odbicie echa, chociaż czas zaciera ostrość,
miliony przeobrażeń, miliony metamorfoz
|
|
 |
|
coś trzymało mnie tam i więziło w swoich sieciach
tak często tłumimy strach, który nas zaślepia
|
|
|
|