 |
|
dzieci wesoło w parku za szkołą
zapaliły papierosy, wyciągnęły zioło,
chodnik zapluły brocząc butem w piachu,
siedzą na ławeczkach i słuchają rapu
|
|
 |
|
a ja doceniam wspomnienia i każde miejsce
bo każde z tych spraw warunkuje to kim jestem
|
|
 |
|
człowiek dopasowuje się do otoczenia
patrzy przez pryzmat tego, że nic się nie zmienia
|
|
 |
|
pamiętasz? czy dalej tkwisz w tym gównie?
dla Ciebie to jest cały świat, dla mnie był również
|
|
 |
|
dzieci, powybijane szyby, torby amfetaminy,
korby rozkminy, lewe interesy, stresy, nagonki,
rozjebane pociągi, biznesy, weź sobie przypomnij
|
|
 |
|
stany wmontowane w przeszłość, widzę tą obojętność
|
|
 |
|
naprawdę cieszę się, że widzę ciebie znów, choć było tyle ciężkich chwil, tyle niepotrzebnych słów.
|
|
 |
|
czy te oczy mogą kłamać ? jej oczy nie kłamią, zabiłaby za mnie, zamordowałbym za nią.
|
|
 |
|
kocham patrzeć kiedy się nastukasz. wiesz, że nie jaram, weź za mnie bucha.
|
|
 |
|
nawet śmierć nas nie rozłączy..
|
|
 |
|
moja mama mi mówiła, gdy w życiu idzie nie tak, za każdą klęską mężczyzn stoi kobieta.
|
|
 |
|
jest tak i to se wbij do bani, jeśli nie chcesz cierpieć to też przestań ranić.
|
|
|
|