 |
|
pamiętam jak zastanawialiśmy się jak kiedyś będą wyglądać nasze pogrzeby i ile przyjdzie na nie osób. powiedział mi wtedy, że gdyby umarł pierwszy to moim zadaniem jest puszczenie na jego pogrzebie "nowin" paktofoniki. mówił też, że wszyscy mają być ujarani i uśmiechnięci, i że nie życzy sobie płaczu. śmiałam się słuchając jak zafascynowany opowiada o tym, że stypa ma być najlepszą bibą roku - nie mając pojęcia o tym, że za kilka miesięcy faktycznie będę słuchać utworu paktofoniki, stojąc nad jego grobem i próbując powstrzymać łzy - bo przecież tego sobie życzył..
|
|
 |
|
I nie zakładaj, że ten facet jest nic nie warty, zranił szereg dziewczyn, związki chuj dla Niego znaczyły i nie warto niczego z Nim próbować, nie można Mu zaufać. Bo nawet ten facet, ten drań znajduje w życiu swoją Księżniczkę, kobietę swojego życia przy której żałuje swojej przeszłości, a jednocześnie ma świadomość, że może gdyby nie ona - nie spotkałby tego Skarbu. Narkotyki, alkohol schodzą na drugi plan, chce Jej, właśnie Jej poświęca swoje wolne chwile, a każdy dzień z tych przepełnionych melanżami czy jointami na szybko nagle jest najlepszy, gdy przesypia Go z Nią w ramionach. Ten skreślony skurwiel też potrafi kochać.
|
|
  |
|
9500 plusików. Milusko :*
|
|
  |
|
On daje mi szczęście a nie jego imitacje. / gieenka
|
|
  |
|
Faceci są bezsensu.. / gieenka
|
|
  |
|
W dzisiejszych czasach związki to bardzo znana legenda; troche fałszu troche prawdy. / gieenka
|
|
  |
|
Mam 18 lat,a jestem traktowana jak 5-latek. Najlepiej jakby mnie zamknęli w klatce i wynieśli do jakiejś piwnicy bo nie mogę sprzedać czasu ze znajomymi. A przecież jestem dobrym dzieckiem, czasem się napije butelkę piwa, wypale paczkę fajek ale wracam w normalnym stanie do domu. Nikt mnie nie odprowadza dlatego, ze nie mogę się utrzymać na własnych nogach. Jestem dobra więc dlaczego tak się dzieje? / gieenka
|
|
  |
|
Nie jestem władcą świata ale synem władcy. / O.s.t.r.
|
|
  |
|
Moje życie było dobre. Żyłam sobie szczęśliwie w związku, ale pojawił się On. Rozpieprzył moją mentalność i rzucił jak zabawką w kąt i odszedł, pozostawiając mnie taką pokruszoną. Teraz nie potrafię żyć w związku, moje uczucia są poddane hiperbolizacji i jestem zauroczona w każdym facecie, który czule do mnie mówi i robi coś miłego... Ale po wszystkim i tak pozostaje sama. / gieenka
|
|
 |
|
codziennie udowadniasz mi, że nie muszę umierać żeby przekonać się co to jest piekło.
|
|
 |
|
planujesz swój najważniejszy dzień w życiu odkąd zaczęłaś raczkować, a on i tak kiedy klęknie przed Tobą z prośbą, żebyś za niego wyszła w rękach trzymać będzie jedynie jogurt, tłumacząc że jubiler był już zamknięty.
|
|
 |
|
cały czas dmuchasz na moją jedyną odpaloną zapałkę, łudząc się że nie zgaśnie.
|
|
|
|