 |
|
Cały czas ramię w ramię, obiecuję, nie kłamię. Też, podobnie jak Ty, stawiam na zaufanie.
|
|
 |
|
Łatwy hajs przyzwyczaja, uzależnia jak koka. Poznał to na tych blokach niejeden dobry chłopak ;)
|
|
 |
|
Jestem jak nałóg, jak pierdolony zawał - przychodzę, zabieram wszystko potem zostawiam.
|
|
 |
|
a jeżeli miałam być kogoś pewna w życiu - to byłam, Jego. i miałam tę cholerną świadomość , że zrobiłby dla mnie wszystko, i poszedł za mną wszędzie. wiedziałam , że co by się nie działo - zawsze znajdzie sposób by mnie ochornić, i wyciągnąć, choćby z nie wiadomo jakiego bagna. a dlaczego dziś tkwię w bagnie ? bo Go już nie ma. bo Bóg nie zrozumiał, gdy krzyczałam z całych swoich sił , że ja bez Niego nie dam rady , że jest mi potrzebny jak nikt inny. bez skurpułów zabrał mi cały sens mojego życia i ogromną część mnie. / veriolla
|
|
  |
|
-jesteście na landce? -nie, coś Ty! to jest odwieczna wojna! rozumiesz, ona czerwona! -on niebieski! -a ja lusofy! .. i co z tego? / Gnomeo i Julia.
|
|
 |
|
to czas + obietnice, zawsze z nimi przegrywałem.
|
|
 |
|
ale żaden nie ma jaj by być sobą i nie udawać !
|
|
 |
|
głaszcze mnie jej anioł, ale chętnie bym ją kopnął, bo daje mi bezsenność i zabiera mi roztropność.
|
|
 |
|
słuchając stare kawałki wspominam, każdą złą i dobrą chwile spędzoną obok Ciebie, cokolwiek by się nie stało nie żałuje żadnej, jestem gotowa na replay, oddam wszystko by znów spojrzeć w Twoje niebieskie tęczówki, zatopić się w nich bez opamiętania, by choć ten ostatni raz usłyszeć bicie Twojego serca, posmakować znów Twoich ust.
|
|
  |
|
nie wiem od czego zacząć. przyznam, że się pogubiłam.
|
|
  |
|
-mam karocę. -to się nazywa rower, Zuzia. -no nie pierdol! to się nazywa karoca, a to co ją ciągnie to są prawdziwe jednorożce, także fuck off. -oh, milordzie. prawdziwe karoty powinny być ciągnięte przez niewolników. nie posiadasz ich, jak mniemam? -posiadam, aczkolwiek nie jestem za tym, ażeby jakieś powolne muchlony ciągneły moją karocę po ziemi, jeżeli jestem posiadaczką jednorożców, którzy potrafią unieść moją zacną karocę i jeszcze zacniejsze siedzenie wysoko ponad horyzont! moich zasłużonych niewolników trzymam do robótek ręcznych, na które czasu mi niestety nie starcza, milordzie. -cóż to oznacza pojęcię 'muchlon'? nie reprezentujesz poprawnej polszczyzny moja droga. -przykro mi stwierdzać fakt, iż nie jestem pewna znaczenia tego zacnego, górnolotnego słowa. mój ojciec wyraża się tak o służbie duchownej mówiącej kazania w moim kościele, ze szczególnym uwzględnieniem proboszcza, moja droga. / kocham archiwum na gg.
|
|
|
|