 |
|
Zadziwiające ile wspomnień nosi w sobie zapach wieczornego powietrza.
|
|
 |
|
Teraz jedynie moja ulubiona poduszka, słuchawki w uszach i łzy na policzkach.;((/cosiek120
|
|
 |
|
I , gdy było już tak zajebi*cie dobrze ,zrozumieliśmy,że to nie ma sensu .:(;(/cosiek120
|
|
 |
|
zastanawiam się czy to przypadek, ale każdy facet w którym się zakochuje albo był albo jest albo będzie z jakąś Patrycją. tak czy siak to imie jest już dla nich najważniejsze. moje imie, tylko nosi je inna kobieta.
|
|
 |
|
czas się rozstać, czas o sobie zapomnieć.
|
|
 |
|
weź w końcu zastanów się czego chcesz. ile można udawać, że wszystko jest dobrze? jesteś z nią, to bądź. masz przy boku swoje szczęście, wysoka, szczupła blondynka, a w dodatku ma na imie tak samo jak ja. pamiętasz jak powiedziałeś do niej "kocham Cię Pati" i spojrzałeś na mnie? pamiętasz i ja też pamiętam. dokładnie pamiętam nawet najdrobniejszy szczegół, o którym ty już dawno zapomniałeś. i to obiecywanie, że od niej odejdziesz, że już nic dla Ciebie nie znaczy, że to tylko kwestia dwóch, trzech tygodni i będziesz wolny. wierzyłam. i co? i nic. no właśnie. przezyliśmy w takim cholernym zakłamaniu rok i dwa miesiące. w końcu zdałam sobie sprawe, że źle robie. jesteś z nią, więc bądź. ostatnio na imprezie, gdy widziałam jak ją przytulałeś, całowałeś serce mi pękało. no cóż. bywa. ja i tak miałam zawsze przewage, wiedziałam, że ona jest, że prosto ode mnie jedziesz do niej. ale to już koniec. dzisiaj to wszystko się kończy. my. jacy my? no właśnie jacy "my"? ja i ty. tak będzie lepiej.
|
|
 |
|
wiesz, chciałabym z Tobą być. naprawdę.
|
|
 |
|
z losem trzeba się pogodzić./cosiek120
|
|
 |
|
-Jak ma na imię Twoja dziewczyna ?
-Wódka.
-Że co?? Dlaczego ?
-Śpię z nią, myślę on niej, pragnę jej ,z nią wszystko się zmienia na lepsze, kocham Ją/cosiek120
|
|
 |
|
Moja kuzynka na swoje drugie urodziny zrobiła sobie tatuaż długopisem.Nie chcę nawet myśleć co będzie na 18- nastkę . :D/cosiek120
|
|
 |
|
w dupie mam Ciebie i tą pieprzoną miłość, chce tylko mieć przyjaciół blisko, oni to dla mnie dzisiaj wszystko...
|
|
 |
|
weszliśmy do jego pokoju, wszędzie leżały płatki róż, odpalił kilka świec i powiedział -jeśli nie chcesz, ja poczekam. -chce, bardzo chce- odpowiedziałam bez namysłu. zbliżył się do mnie i delikatnie odpiął zamek od mojej króciutkiej sukienki, odpinałam guziki od jego koszuli. usiadłam na łóżku, a on powoli się do mnie zbliżył. dotykał mojego ciała najdelikatniej jak tylko potrafił, całował mnie i przytulał. po wszystkim powiedziałam mu -nigdy tego nie zapomne... kocham Cię. - wtuliłam się w jego ramiona i zasnęłam...
|
|
|
|