 |
|
- moje serce zawsze będzie należeć do Ciebie - będę pamiętać o tym przy przeszczepie xd / Stefani z Pierwszej miłości ♥ // od nacpanaaa
|
|
 |
|
co nas łączy? lubimy tą samą muzykę, zwykle nie możemy spać do pierwszej w nocy.. patrzymy w te same gwiazdy, śpimy pod tym samym niebem, opala nas to samo słońce.. powietrze, które nas otacza teoretycznie też jest takie same.. nie wiem czy pamiętasz, ale kiedyś łączyła nas też miłość.. to było chyba najsilniejsze z tych wszystkich połączeń, nie sądzisz? // szeejk + eveelin < 3
|
|
 |
|
[1] obudziłam się o 7 rano i jak zwykle przeleżałam 3 godziny w łóżku. w końcu zdecydowałam się wstać. mimo że wiedziałam, że tego dnia nic nadzwyczajnego się nie wydarzy,no bo niby co mogło się stać. ewentualnie przyjaciółki mogłyby napisać sms'a lub zadzwonić bym wyszła z nimi na miasto. a on.. tak, on przecież też jeszcze istnieje, pomyślałam.. ale odszedł i nie mam co liczyć nawet na krótką wiadomość od niego o treści 'hej, co tam?'. ubrałam się, zjadłam śniadanie i usiadłam do komputera, który jak zwykle działał 'jakby chciał a nie mógł'. gdy wreszcie się włączył, weszłam na GG. przejrzałam szybko listę dostępnych osób, lecz nikogo wartego rozmowy nie było. gdy miałam już wyłączyć komunikator, przyszło powiadomienie, że jesteś dostępny. ale przecież nie miałam co liczyć nawet na krótką wymianę zdań, rozstaliśmy się do cholery.
|
|
 |
|
[ 2 ]nie mieliśmy nawet o czym rozmawiać, mimo że zawsze było tyle tematów.. poszłam po sok, bo strasznie chciało mi się pić. wracając z powrotem do komputera, zobaczyłam, że przysłałeś mi wiadomość. napisałeś że tęsknisz, kochasz, chcesz wrócić.. zaczęłam się histerycznie śmiać, wyłączyłam GG, wzięłam telefon i zadzwoniłam do dziewczyn, czy idziemy na miasto. a Ciebie jednym ruchem wyrzuciłam na zawsze z mojego serca. // eveelin + szeejk < 3
|
|
 |
|
Kto mi zabroni marzyc, Ty
chcesz mi wmawiać jak mam
żyć ?
Pierdole pesymistów, muszę
walczyć o byt. / Śliwa
|
|
 |
|
W szkole opuszczałem lekcje,
Pierdoliłem konsekwencje,
Dzień zaczynałem z blantem,
Kończyłem z piórem w ręce. / Śliwa
|
|
 |
|
Dlaczego jaram? Bo życie to nie
bajka
Niech koloru nada nam kolejna
fajka
Niech płoną baty,
Niech zapach trawy wypełnia
wszystkie kwadraty
Sam Bóg podarował nam
konopie. / Śliwa
|
|
 |
|
Krytykę to pierdole równo
Jak i komercyjne gówno. / Śliwa
|
|
 |
|
Kończę drina i podbijam lekko
napierdolony
Jedna mnie odpycha mówi
lepiej nie dotykaj
Zjebała mi klimat muszę napić
się piwa. / Śliwa
|
|
 |
|
Tam gdzie życie, tam poezja,
tam gdzie życia tam im presja,
Czujesz pierdolony nie smak,
dzieciak musimy przetrwać. / Śliwa
|
|
 |
|
Zostało tylko echo. Ciebie już tu
nie ma, nie zmienimy już nic. / Pih
|
|
 |
|
Każą nam ciągle iść, zostawić
problem, żyć
By za zakrętem znów poczuć
jak życie kopie w pysk. / Pih
|
|
|
|