 |
|
Znali się od małolata, on ciągle za nią latał
Żywiła go uczuciem, lecz nie trawił go jej tata
Niedostępna jak śnieg tego lata
Padał deszcz gdy kłamała że kocha go jak brata
Niespełniona miłość w jego oczu do niej
Słona przelana kropla pocałunkiem dla jej dłoni
Zrozumiała że nie umie się już bronić
Oddali się sobie pośród suchej trawy woni
Kogo ta miłość obchodzi? Tylko ciebie i mnie
Nuciła pod nosem pakując walizkę
On czekał już na dworcu w jedną stronę bilet
Bo za chwile uciekną stąd jak najdalej byle
On nie miał nic ona zostawiła wszystko w tyle
Czekała na te chwile słodkie jak daktyle
Zakochani aż po kres powiedz czy już wiesz kogo ta miłość zabije
Póki żyje na zawsze tylko twój
Szeptał czule jej do ucha, ale czy to czuł
Ona wniebowzięta w błękitnej sukience
Czuła że to ten jemu odda nawet serce
Splecione ręce, spokój, dom, rodzina
Dają sobie rade ona marzy dać mu syna
On ma tego dość, on tego nie wytrzyma
Bo ciągnie go ulica, kusi go inna dziewczyna
Samotne wieczory, ból na twarzy
|
|
 |
|
będziemy pić, palić, gadać, wspominać, myśleć . / scisnijposlady
|
|
 |
|
Brakuje pewnych rzeczy, tamtych chwil, niektórych osób.
|
|
 |
|
z myślą, że jutro będzie lepiej
|
|
 |
|
` niewinne dzieciństwo ? stary zapomnij . ♥
|
|
 |
|
' Odważcie się, zróbcie ten krok. Podnieście wzrok ' / Magik
|
|
 |
|
' I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie Tak jak wspomnienie o pierwszej dziewczynie ' / Magik
|
|
 |
|
' Jak Anioł Stróż ja tuż obok będę ' / Magik
|
|
 |
|
' Ile ja bym dał, byle o tym nie myśleć ' / Magik
|
|
 |
|
' Jeśli mam na coś ochotę, resztę odkładam na potem. To staje się priorytetem, a milczenie, które złotem, przestaje być kłopotem ' / Magik
|
|
 |
|
' Zegar tak tyka a czas umyka ' / Magik
|
|
|
|