 |
|
- ładny ten sweter..- wiem, lubię go..ale zniszczony... - przez szkołę.. - tak..szkoła nie dość, że niszczy życie i nerwy to jeszcze ubrania xd / tonatyle {rozmowa}
|
|
 |
|
cierpiałam przez lata, nie jest to nowe uczucie, ale boli tak samo, nie uodparnia, a ciągnie na dno. krzyczałam o pomoc, ale nikt nie słyszał. nic się nie zmieniło. po prostu pewnego dnia spotkał mnie wstyd i ból, od tamtej pory żaden z nich nie chce odejść. / tonatyle
|
|
 |
|
milczenie jest najgłośniejszym krzykiem..
|
|
 |
|
starania rodziców, prośby najbliższych, nowe postanowienia i obietnice - to wszystko było i jest nic nie warte. szkoda tylko czasu i rodziny. / tonatyle
|
|
 |
|
wszystko zniszczył, cały swój dawny wysiłek, moją miłość i wspólne szczęście. nigdy nie zdoła tego naprawić, winić może tylko siebie. / tonatyle
|
|
 |
|
Spacerując z psem przypadkiem zauważyłam znajomego z kumplem. Oczywiście z fajką w ręku co nawet mnie nie zdziwiło ... Widząc ich przyspieszyłam krok, nie chciałam z nimi gadać, ale usłyszałam jego zachrypnięty głos wołający " Chodź do nas " w myślach było "Fuck" no ale trzeba było podejść. Zaczęliśmy gadać i już po 2 minutach cieszyłam się że mnie zawołali. Poznał po oczach, że nie należę do najszczęśliwszych ludzi i w końcu zapytał "Może jednak chcesz zapalić ? " wybuchłam śmiechem. Jego kumpel trochę zmieszany wyciągnął paczkę i wysunął ją w moim kierunku ... odmówiłam, jak zawsze, wtedy wyjął z niej 3 sztuki dał mi w rękę i z uśmiechem na twarzy powiedział "to tak w zapasie na gorszy dzień". Oddałam je nie tłumacząc niczego. Nie pytali, byłam im za to wdzięczna. Postałam z nimi jakieś pół godzinki, a później odprowadzili mnie pod klatkę. Wchodząc do domu i leżąc w pokoju zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam. Przecież mogłam je wziąć ... kiedyś na pewno by się przydały.
|
|
 |
|
sam sobie zapracowałeś na takie traktowanie. / tonatyle
|
|
 |
|
z bólem i rozczarowaniem, ale wciąż oddycham. / tonatyle
|
|
|
|