 |
|
ta nie pewność doprowadza do szału, do pewnej granicy gdzie krzycze i płacze jednocześnie, waląc głową w drewniane biurko. nie wiem co się dzieje, nie wiem jak to wszystko się potoczy a ja nie lubie przecież nie mieć kontroli nad własym życiem a co dopiero uczuciami. ale juz chyba dawno przestałam ogarniać co jest między mną a nim. i chyba to mnie dobija i chyba jestem zbyt niecierpliwa żeby czekać na ten idealny moment żeby się wszytskiego dowiedzieć [ kocham_skurwiela ]
|
|
 |
|
za dużo chyba minęło, przecież rozmawialiśmy o upływie czasu i te pół roku to wydaje się w chuj dużo. ale z drugiej strony widzę nas, dwie osoby zagubione w sobie, kochają się a jednocześnie gubią to uczucie gdzieś w społeczeństwie, nieświadomie raniące się , dwójka nastolatków , którym daleko do dojrzałości i dorosłości ale czują coś czego nie rozumieją, coś co każe im nie tracić z oczu drugiego a także cos co każe do siebie pisać każdego wieczoru, jesteśmy dwójką dzieciaków które dopiero uczą się miłości a dostali chyba za dużo uczucia w którym błądzą. [ kocham_skurwiela ]
|
|
 |
|
Misiaczku,pamiętasz? To już pół roku,gdy jesteśmy dla siebie obcy.~bezznakumiloscii~.
|
|
 |
|
` Jest jeszcze coś, co człowiek musi wiedzieć o łzach. - Nie sprawią, że pokocha Cię ktoś, kto Cię nie kocha. `
|
|
 |
|
Ciężko jest żyć, bez Twojej miłości. Bez Twojego kocham. Bez Twojego 'maleńka,jesteś najważniejsza' . Wiesz jak mi tego brakuje? Brakuje mi Ciebie, całego Ciebie. Cholernie brakuje. Nie wiesz, jak to jest siedzieć na środku pokoju w ręku trzymając stare fotografie, w takich o to chwilach nie panuję na łzami , nad złością, że tak łatwo dałam o sobie zapomnieć. Nie mogę zrozumieć, dlaczego odszedłeś? Tak z dnia na dzień, przestało Ci zależeć? Przestałeś kochać, tak o. Można tak? Może nie byłam dla Ciebie wystarczająca? Powiedz coś, wytłumacz to. Napisz choć te kilka słów. Jesteś szczęśliwy? Powiedz. Wtedy odejdę, nie zobaczysz mnie. Już nigdy. Tęsknisz? Odezwij się, porozmawiajmy, spróbujmy odnowić naszą całość. Chce wiedzieć, co u Ciebie? Powiedz, czy układa Ci się beze mnie? Ty zrób pierwszy krok, bo nie wiem czy ja, jeszcze istnieję w Twoim świecie. ~ bezznakumiloscii ~.
|
|
 |
|
Jesteś szczęśliwy beze mnie? Układa Ci się w życiu? Znalazłeś kogoś, kto pokochał Cię mocniej niż ja? Dajesz 'jej', takie szczęście jak dawałeś mi? Prubójesz pocieszać ją, ilekroć spływają jej łzy? Czy może jesteś sam? Sam gdzieś tam na krawędzi świata, tak daleko, że nie mogę dosięgnąć Twojej miłości? Jesteś tam, i żyjesz w swoim zacisznym świecie.? Podobno się cholernie znieniłeś, dlaczego JA o tym nie wiem? Zawsze wszystko wiedziałam pierwsza, a dziś już nawet nie wiem co się z Tobą dzieje. Podcięte żyły i krew spływająca z Twoich nadgartsków, chciałeś odejść. Tak? Dlaczego? Nie wystarczyłam Ci, nie wystarczyła Ci moja miłość? Nie wystarczyło Ci to, że byłam? Zawsze gdy mnie potrzebowałeś. Byłam.. Ciągle. A ty? Tak po prostu zniknęłeś, tak bez słów. Chciałabym wiedzieć, czy Ty na prawdę jesteś szczęśliwy? Czy po prostu nie masz sił? Nie chcesz żyć? Może beze mnie jesteś szczęśliwy, powiedz , zrozumiem to. Bo Twoje szczęście jest dla mnie najważniejsze. ~ bezznakumiloscii ~.
|
|
 |
|
Niedawno byliśmy dziećmi a świat był piękny. Potem doszły problemy, uczucia, jakieś błędy.
|
|
 |
|
podobno, kiedy urządzili nas pszczoła stajemy sie madrzejsi. ja żeby zrozumieć jak skończonym frajerem jesteś, musiałabym sie cała wpierdolic do ulu.
|
|
 |
|
wyobraź sobie, że teraz przytula inną dziewczynę. obejmuję ją rękoma w których kiedyś ty znalazłaś bezpieczeństwo. powoli składa pocałunki na jej ustach, uśmiechając się między nimi. szepcze do ucha to co mówił Tobie, przyrzeka jej miłość na zawsze. puszcza jej piosenkę, która kiedyś była waszą piosenką. zajebiście boli, prawda?
|
|
 |
|
Musiałam zakończyć ten związek nie dlatego, że przestałam go kochać ale nie potrafiłam być w nim ciągle myśląc o tym co się wydarzyło. Myślałam, że potrafię wybaczyć zdradę i zapomnieć o niej ale chyba sama w to do końca nie wierzyłam.
|
|
 |
|
Jestem ciekawa czy ona ma świadomość, że on nigdy nie spojrzy na nią, tak jak patrzył na mnie.
|
|
 |
|
Wiem jak źle Ci z tym, że w moich oczach jesteś nikim. Jak bardzo chciałbyś naprawić wszystko odzyskując moje utracone zaufanie. Chciałbyś wymazać wszystkie złe wspomnienia z mojej głowy a powtórzyć kilka wydarzeń przez które staliśmy się sobie bliżsi. I wiesz co? Może gdyby nie to, że kiedy ja próbowałam to ratować ty stałeś obrócony plecami z założonymi rękami, mogłabym spróbować zacząć od początku.
|
|
|
|