 |
|
Boli to gdy odchodzisz od niego z własnego wyboru, ale rozpierdala psychicznie sytuacja, gdy to on wyjeżdża bez słowa, i trafia Cię to nagle, zaczyna docierać do Ciebie, że to naprawdę koniec, bez możliwości żadnego powrotu. Zostajesz sama, bez oparcia. Nie ma do rzeczy w tym nic brak towarzystwa, jest to po prostu osobista walka, bez żadnych sprzymierzeńcow, / Stostostopro
|
|
 |
|
Przecież się nie poddam. Przecież nie wydrapię sobie serca z klatki piersiowej, byleby tylko nie czuć bólu. Nie zrobię nic, co robią słabi ludzie. Pójdę do przodu i w pewnym momencie przestanie mnie interesować to, w jakim kierunku idziesz Ty./esperer
|
|
 |
|
Czułem się źle kiedy wstałem rano, nie wiem czy to przez ten sen, czy coś naprawdę się stało. Pierwszy wdech jakby płuc brakowało, krew rozerwie mi łeb, to i tak chyba nie moje ciało. Ej, podobno młodzi szybko umierają. Papierosy, alko, dragi wszystko chce mnie zabić mamo. / Hades
|
|
 |
|
fart, niefart, fart i tak koło się zamyka
|
|
 |
|
dziś nie przychodź, dziś jest piątek więc idę chlać, idę chlać i nie mam zamiaru nawet przez sekundę myśleć o tym jak bardzo mnie niszczysz. No i POZYTYWNIE dziewczyny ! :D
|
|
 |
|
nie obiecuję Ci, że zapomnisz, nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. będziesz mogła patrzeć na Niego i słuchać Jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... nie obiecuję Ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. będziesz, ale ze spokojem...obiecuję Ci, że nauczysz się żyć bez niego i nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz
|
|
 |
|
chwilami żałuję, że cię poznałam. gdyby nie tamten dzień, w którym się spotkaliśmy - nie cierpiałabym tak, jak teraz cierpię. nigdy nie robiłabym sobie nadziei na to, że kiedyś będziemy razem. nie płakałabym widząc cię z inną i nie zadawałabym sobie bólu po to, by zapomnieć.
|
|
 |
|
najgorzej jest widzieć pustkę w oczach,w których kiedyś widziało się cały świat.
|
|
 |
|
nieważne jak bardzo tęsknisz i ile jesteś w stanie zrobić dla tej osoby. czasami musisz po prostu odpuścić wiedząc, że znowu będzie tak samo - to jest cholernie trudne, ale po prostu musisz.
|
|
 |
|
trudno jest mi określić czy mnie kochał. jak sam sądzi na samym początku - bardzo. chciał spędzać ze mną tysiące godzin, ale trudno mi jest mu wierzyć, bo jeśli się kocha to się nie przestaje, prawda ? jeśli cholernie się chce z kimś być, to się próbuje?, a jeśli się ''kochało'' na początku, to chyba się jednak nie kochało, bo owszem - można kochać całym sobą, ale niemożliwy dla nas cel odchodzi i oddala się, a wtedy my próbujemy na nowo zacząć przywiązywać się do kogoś innego, więc on nie kochał, on chciał, ale nie umiał - nie próbował..
|
|
|
|