 |
|
to co łączy nie powinno dzielić, a to co dzieli nie powinno rozdzielać.
|
|
 |
|
Siedząc przed komputerem, przeglądając historię w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że to jest historia. Każda sekunda, każda chwila mija w Twoim życiu bezpowrotnie. Już nigdy nie przeżyjesz jej tak samo. Żyj więc tak jakby świat miał pozostać taki sam. Nie zawsze to świat musi się kończyć. Czasami to po prostu Ty zawalisz sprawę. Żyj! - powiedziała nadzieja. Bez Ciebie nie mogę. - odpowiedziało cicho życie.
|
|
 |
|
To wraca gdy budzę się z kacem patrząc na blizny.
|
|
 |
|
"Te kilka słów może uratować dziś, mów do mnie i nie pozwól mi iść."
|
|
 |
|
"Miało być pięknie, jest byle jak."
|
|
 |
|
I ta cholerna nadzieja, że On jednak coś w końcu poczuje, że zrozumie, że popełnił błąd i wróci, że obudzi się któregoś dnia i mu mnie zabraknie. Zadzwoni powiedzieć jak bardzo za mną tęskni i jak bardzo chce żebym tu była z nim. To uczucie, gdy się czeka na coś co nigdy nie nastąpi...
|
|
 |
|
CZ.1. Myślami wracasz do tych pierwszych wspólnych chwil. Zastanawiasz się jak to w ogóle się stało, że wpadłaś na niego zupełnie przypadkiem, a wystarczyło tylko, że spojrzałaś w jego oczy i już byłaś pewna, że to na niego czekałaś całe życie. Pamiętasz jak czułaś tą euforię i nie mogłaś doczekać się każdego kolejnego spotkania, aby móc go poznać jak najlepiej? Każda chwila z nim była jak odkrywanie tego co nieznane, jak wyprawa do gwiazd. Wiem to, wiem, że dawał Ci ogrom szczęścia i czasem myślałaś, że zachowujesz się jak głupia małolata, która dorwała pierwszego chłopaka, ale Ty po prostu się zakochałaś. Z nim wszystko było wyjątkowe, kochałaś go do szaleństwa. Mogłaś zrobić dla niego wszystko. Był najważniejszy, jedyny. Przeszliście razem wiele i zawsze pamiętaliście o obietnicy, że chcecie trwać ze sobą niezależnie od sytuacji. Jednak coś się zaczęło psuć. Znam to kurewskie uczucie gdy chcesz ratować związek, ale nie dajesz rady.
|
|
 |
|
CZ.2. W końcu rozpadacie się. Tęsknisz za nim, za tym co było, chcesz odzyskać to co najpiękniejsze tkwiło w Was, ale on się poddaje. Czujesz, że już zapomniał o Waszych początkach, o całym związku. Zapomniał jaka niesamowitość otaczała każdy Wasz wspólny dzień. A Ty pamiętasz wszystko i to tak doskonale, że potrafisz odtworzyć najdrobniejszy szczegół. I wiesz, ja rozumiem Cię doskonale i chciałabym Ci pomóc, ale nie ma uniwersalnego leku. Mogę tylko Ci powiedzieć, że wraz z upływającym czasem nauczysz się żyć w rzeczywistości jaka Cię zastała, że poradzisz sobie, bo w końcu nadejdzie chwila kiedy poczujesz się lepiej. Teraz pewnie siedzisz sama w swoim pokoju, zapłakana, z milionem pytań oraz z najpiękniejszymi wspomnieniami i zastanawiasz się, co złego zrobiłaś, że nie masz szansy na szczęście. Ale poradzisz sobie z tym wszystkim, wierzę w to. Jeszcze niedawno sama przez to wszystko przechodziłam, a dziś jest o wiele łatwiej. Czas pomaga oswoić się z cierpieniem. / napisana
|
|
 |
|
Narzekasz, jak Ci źle jest na tym świecie. Jaki los jest dla Ciebie brutalny, męczysz się istnieniem. Masz pretensje do wszystkich wokół. Nie masz konkretnego powodu.. Chodzi Ci o całokształt. O wygląd, o brak towarzystwa, o rutynę, o problemy rodzinne, o zawody miłosne, o szkołę, o pracę, o Twoje życie. Nie robisz zupełnie nic by to zmienić. Przestań oczekiwać, że świat będzie sprawiedliwy, zrozum, że On nie jest Ci nic winny.. Dostałeś to co każdy, tylko nie umiesz tego wykorzystać. Doszukujesz się niuansów, zatruwasz myślami swoją duszę.. Czemu nie spróbujesz cieszy ć się tym co posiadasz? Ludzkie serca są takie zachłanne. Tak dużo chcą mieć, coraz więcej i więcej.. Nie oferując nic w zamian. Musisz przestać się zadręczać, czas wreszcie siebie docenić i docenić to co się ma. Od Ciebie zależy czy ten dzień będzie udany, od Ciebie zależy czy będziesz szczęśliwy. Nie oczekuj, że ktoś Cie obdarzy niepowtarzalną miłością skoro Ty nie obdarzasz nią nikogo. To nie świat jest ponury, to Twó
|
|
 |
|
Pamiętaj, nie możesz dać sobie wmówić, że jesteś nic nie warta. Nie słuchaj tego. Ludzie po prostu Ci zazdroszczą. Tak, to zwyczajna zazdrość i to przez nią próbują Cię zniszczyć. Masz w sobie coś czego oni nie mają. Ponadto jesteś wartościowa, ładna, inteligentna. Uwierz w siebie i w to, że potrafisz sobie radzić bez tych wszystkich fałszywych ludzi. Wyklucz ich ze swojego życia. Po co Ci znajomi, którzy ciągle mają o coś pretensje, którzy w każdej sytuacji potrafią Cię poniżyć i zniechęcić do działania? Nie nie, pieprz ich. Ty potrzebujesz motywacji, siły, uśmiechu. Rozumiesz o co mi chodzi? Potrzebujesz prawdziwych przyjaciół, na których zawsze możesz liczyć. Każda osoba, która powie, że to co robisz jest do dupy, albo cała Ty nie nadajesz się do niczego tak naprawdę Cię nie zna. I to nie dlatego, że nie pozwoliłaś się poznać, a dlatego, że żadne z nich nawet nie próbowało dowiedzieć się jaka jesteś naprawdę. To oni są płytcy, nie Ty, uwierz mi. / napisana
|
|
 |
|
ludziom nadal bardzo dużo brakuje, do bycia człowiekiem.
|
|
 |
|
-Nie znam go. -Ej, młoda. Przecież to Twój były. -Widzisz, kiedyś wiedziałam o nim wszystko. W ciemno poszłabym za nim w ogień, bo byłam przekonana, że warto. Nie chodziło o to, że znałam jego ulubiony kolor czy rozmiar ciuchów. Chodziło o to, że mogłam przewidywać jego zachowania w danej sytuacji, dobrze wiedziałam co go irytuję, a co cieszy. Przecież rozumieliśmy się bez słów i był tak cholernie bliski, rozumiesz. -Więc jednak go znasz. -Już nie. Patrząc na niego, oczy poznają, serce nie. Staliśmy się sobie obcy już dawno temu. Nie wiem kim jest teraz, wiem kim był wtedy, ale to nieaktualna postać./esperer
|
|
|
|