 |
|
Nie chcę ideału. Chcę człowieka z rysami, wadami, bliznami. Z doświadczeniami. Żeby móc je zrozumieć, zaakceptować i pokochać. Niektóre wyeliminować. Człowieka jednocześnie identycznie postępującego ze mną i moimi niedoskonałościami.
|
|
 |
|
Jesteśmy wszystkim tym, co się w nas wydarzyło. Mamy w sobie setki dziur.
|
|
 |
|
walczę. z myślą, aby napisać. spytać co u Ciebie. czy jesień Ci sprzyja. czy wciąż pamiętasz.
wychodzę. z myślą, że nie chcesz czytać, odpowiadać, pamiętać. / nieopodal
|
|
 |
|
przez pryzmat potłuczonego szkła przechodzi światło kolejnej nadziei, złapane w dłoń roztrzaskuję się między palcami. / nieopodal
|
|
 |
|
nie odrywam oczu od przestarzałych ran na mym ciele. snuję spokój odbijający się z żebra do żebra, wyliczając każdą chwilę, kiedy chciałam pokochać życie na nowo.
|
|
 |
|
daleki przyjacielu, stary i dobry przyjacielu, tęsknie za Tobą.
|
|
 |
|
Tylko nie mów teraz mi, że nie ma między nami nic.
|
|
 |
|
Lepiej dłużej nie ufać, niż zaufać i się zawieść
|
|
 |
|
Jest we mnie coś, co w każdej chwili może wybuchnąć łzami.
|
|
 |
|
nie można zapomnieć, ale można udawać, że się nie pamięta
|
|
 |
|
Za wcześnie przyszedł świt, niedospane sny. /marzenuh
|
|
|
|