 |
|
Gdy ostatnio zadał mi pytanie: Dlaczego ? Zamarłam. Bo co ja miałam mu niby powiedzieć ? że się boję, że przeraźliwie uciekam od jakiegokolwiek uczucia, że nie jestem w stanie oddać już komuś swojej części siebie, bo tak niewiele mnie zostało ? Bałam się, że nie zrozumie
|
|
 |
|
Dziś piję za Ciebie, za Twój uśmiech i nic nie znaczące spojrzenia
|
|
 |
|
wszyscy Cię pocieszają, ale tak naprawdę to z wszystkim zostałaś sama. nikt przecież nie popłacze za Ciebie, nie będzie czytał wiadomości, przeglądał zdjęć, tęsknił za tym co było. mówią, że będzie dobrze bo to nie ich problem, a Ty jesteś ze złamanym sercem.
|
|
 |
|
ale to nieważne, przecież i tak nikt nie słucha
|
|
 |
|
ubiła Go. trochę bardziej niż wiosnę, dużo bardziej niż kawę, bardzo bardziej niż innych.
|
|
 |
|
Jesteś sama, bo za bardzo chcesz być czyjaś. Za bardzo chcesz należeć tylko do niego.
|
|
 |
|
każdy zasługuje na swoje osobiste ramiona, w których oddychałoby się najlepiej.
|
|
 |
|
Wszyscy mówią, że zasługujesz na więcej, ale nikt nie ma zamiaru Ci tego dać.
|
|
 |
|
umrę, jeśli odejdziesz
|
|
 |
|
wszyscy mamy blizny, wszyscy mamy historie.
|
|
 |
|
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy / Haruki Murakami
|
|
 |
|
Twoje marzenie, to nie to, co znajdujesz w swoim śnie, lecz to co nie pozwala Ci zasnąć.
|
|
|
|