 |
|
Mam pierdoloną znieczulicę, idę przez ulicę
A może leżę i umieram i tak tylko piszę?
A może leżę i umieram bo chcę cię usłyszeć?
Ale codzienność to nie pierdolony koncert życzeń
|
|
 |
|
kocham cię tak samo, jak kochałem, lecz mi przykro, że wolisz obcego człowieka niż mnie. nie dziw się, że uciekłem.
|
|
 |
|
To nie jest tak, że ja Cię nie kocham, bo kocham najbardziej ze wszystkich ludzi na tym pieprzonym świecie. To nie jest tak, że ja Cię nie chce, bo Cię pragnę jak niczego innego. Ale przychodzi taki moment, że zaczynasz rozumieć, że dorastasz. Oddałam Ci Twoje rzeczy, tak jak kiedyś oddałam Ci swoje serce. Chwyciłeś za rękę, a ja ucieklam. Zdążyłam tylko zobaczyć Twój pełen żalu wzrok. Żegnaj kochanie, na zawsze pozostaniesz w moim sercu. Kocham Cię...
|
|
 |
|
,,Zbuduje Ci dom, będziesz miała schron, taki szałas na hałas"
|
|
 |
|
Ludzie to ścierwo mam duży uraz
|
|
 |
|
Dawne przyjaźnie pogasły jak pety
|
|
 |
|
Nie pozwolę żeby zjedli cię
|
|
 |
|
Zombie, zombie to problemy
Niech nie gonią już nas
|
|
 |
|
Jak oni jak oni
Nie chciałem życia jak oni
Ciągle mnie boli to wszystko
|
|
 |
|
Więc się mała kurwa nie ciesz, bo zajęte w sercu miejsce
|
|
 |
|
Mówi mama, że się zmieniam, po co mi te dziary wszędzie?
Jak mam mama się nie zmieniać, jak jest w końcu kurwa lepiej?
|
|
 |
|
nie pasuję do tych ludzi
Jak mam te kurwy lubić, co lubią krzywdę drugich?
|
|
|
|