 |
|
nieistotne raczej. może się odezwiesz do mnie?
|
|
 |
|
gdy czuję porę, by ostatni oddech światu dać, myślę o tobie, przysięgam, że to dużo daje
|
|
 |
|
mogłem stać, a biegnę i chujowo najczęściej przy tym czuję się, to nawet jak boli i ktoś mi pierdoli, że gdzieś tam ma lepiej
|
|
 |
|
straciłem już głowę i zgubiłem serce, nie chciałem stawać w kolejce, jakby ktoś stawiał kolejkę
|
|
 |
|
Najważniejsze jest znaleźć kogoś kto dotknie twojej duszy, nie dotykając nawet jeszcze twojego ciała. Przyspieszy bicie serca, nie przyspieszając biegu zdarzeń. Poruszy twój świat, jednocześnie pozwalając pozostać ci w takim miejscu, w którym chcesz być. I nawet będąc daleko, będzie znacznie bliżej ciebie, niż wszyscy ludzie znajdujący się dookoła.
- Moja dusza pachnie Tobą
|
|
 |
|
"Mała, ty nigdy nie wyrosłaś z emocji. Tak, jak dziecko, potrafisz czuć tylko wszystko albo nic. Gdy inni bawili się uczuciami, ty uciekałaś w świat wyobraźni, nie potrafiąc zrozumieć tej gry. I dzisiaj nie umiesz być tylko po trochu. W każdej relacji oddajesz całą siebie, natychmiast stając się najlepszą przyjaciółką, najbardziej oddanym partnerem czy największą miłością. A później gubisz się w swoim niezrozumieniu rzeczywistości, patrząc jak inni przechodzą mimo obok dymu, gdy ty spalasz się w samym środku ognia."
|
|
 |
|
Ja nie będę się Tobie tłumaczył, bo sam tego nie żądam od ciebie. Gdy wrócisz narąbana w środku nocy, wezmę cię, położę do łóżka, ściągnę ubrania i przykryję. Nie zapytam: “gdzie byłaś?” ale “czy bawiłaś się dobrze?” po co ja będę się pytał co robiłaś, kurde. Ufam Tobie, totalnie ludzkie zaufanie. I tu zrozumiałem, że to Ty jesteś tą i że to jest miłość. Że to ciebie spotkałem i dla ciebie chcę walczyć.
- Autor nieznany
|
|
 |
|
https://www.youtube.com/watch?v=XlLKOeHwK7s
|
|
 |
|
Jesteś potrzebny mi do życia.
|
|
 |
|
Wodka, seks, dragi, kurwy. I się zastanawiam czemu wtedy byłem taki smutny.
|
|
 |
|
Kobiety zwykle poddają się nie dlatego, że są zmęczone, ale dlatego, że czują się niedoceniane.
|
|
 |
|
I nadchodzi taki dzień, że siadasz w salonie, w tle słychać pralkę, zmywarkę i pogruchiwanie świnek w korytarzu. Siadasz i analizujesz swoje życie. Łzy, które tak skrycie chowały się w kącikach oczu w końcu się uwalniają. Jesteś szczęśliwa, cholernie szczęśliwa, ale wiesz, że czeka Cię cholernie trudny okres walki. Słowa lekarza zwaliły Cię z nóg, jechałaś całą drogę do domu tłocząc się w autobusie, wycierając dyskretnie łzy, w domu schowałaś się pod kołdrą dając upust emocjom, ale dzisiaj wstałaś, wstałaś gotowa do walki. Nie poddam się, za dużo przeszłam, żeby dać się pokonać./ASs
|
|
|
|