  |
|
Pękło coś , więc noszę zło.. / Dka
|
|
  |
|
Tak najnormalniej w świecie zaczęła za Nim tęsknić, mimo iż znali się parę dni. To ich pierwsze spotkanie było dla niej nadzieją na lepsze jutro, na zmianę świata, którego tak bardzo się bała. Wierzyła, że ktoś mógłby ją pokochać. Przy Nim poczuła, że mogłaby pokochać równie mocno od tak wielu lat, tak na nowo. Uwierzyła, że spotkała kogoś, kto mógłby spełnić jej marzenia o romantycznej miłości, o szalonej miłości, o prawdziwej miłości. Uwierzyła w to tak bardzo mocno, że chciała by On był tu teraz przy niej... Jednak On pobił wszelakie możliwe rekordy i zdążył ją zranić bardzo swoimi słowami. Poczuła się jak stara rzucona w kąt i uwierzyła w swoje przekonania, że miłość w XXI wieku nie istnieje, ludzie niszczą, odchodzą, pozostawiając nas samych w pustym pokoju. Jednak nadal miała iskierkę nadziei, że wróci i pokocha ze zdwojoną siłą, że będzie miała swojego misia na zbliżające się mroźne dni, że będzie przy niej i wieczorami będzie robiła nie jeden a dwa kubki kakao. / gieenka
|
|
 |
|
Wiesz, temu jednemu mżczyźnie chciałabym dać, tak zwyczajnie, tak najzwyczajniej w świecie - jak podarek imieninowy czy urodzinowy - całe moje życie. Bez reszty. Chciałabym być z nim i podróżować z nim, i czekać na niego wtedy, kiedy nie mógłby mnie ze sobą zabierać. Chciałabym dla niego utrzymywać dom w czystości i robić zapasy na zimę. Chciałabym mu zrobić na drutach albo na szydełku długi długi ciepły szalik i ciepły sweter, i ciepłe rękawiczki, i ciepłą czapkę, i bardzo ciepłe skarpety, i w ogóle. Bo to tak jest, że dla siebie, owszem, można coś tam zrobić, ale dla drugiego człowieka to już można coś niesamowicie pięknego zrobić, wszystko. Wszystko.
|
|
 |
|
Co w nim polubiłam? Na pewno spojrzenie, którym zwabił mnie do siebie niby spytać co tam?. Uśmiech i w sposób jaki się poruszał. Z grubsza wszystko co było widać na pierwszy rzut oka - było nie do ominięcia. Przyciągał śmiałością i pewnością siebie. Parę chwil, które przerodziły się w godziny. Poznawałam jego charakter, i wnętrze, które wydawało się nie mieć końca. Opowiadał o tym, a zaraz kończył zdanie kompletnie czymś innym. Aż w końcu poznałam jego smak. Zapach perfum, który momentalnie mnie od niego uzależnił
|
|
 |
|
Tak, jestem kobietą. Jestem wredna, wścibska, zazdrosna, lubię komplementy, dostawać kwiaty i oczekuję, że będziesz się wszystkiego domyślał
|
|
  |
|
"Ja się nie przyzwyczajam. Nigdy i do niczego. Kiedy się przyzwyczajasz, to jakbyś umierał." /
T. Capote
|
|
 |
|
Przyjdź, a opowiem Ci jak reszta świata przestaje dla mnie istnieć , gdy Cię widzę.
|
|
 |
|
On jest objęty moimi prawami autorskimi, więc żegnaj.
|
|
  |
|
"Cała ludzkość zastanawia się, czy istnieje życie po śmierci. Mam dla niej odpowiedź - tak, bo umarłam w środku, a podobno nadal żyje. "
|
|
  |
|
Kiedy się w końcu nauczysz, że ludziom się nie ufa głupia,naiwna dziewczynko? /gieenka
|
|
  |
|
- Kim jesteś? - Ja, ja naprawdę nie wiem kim jestem proszę pana. Wiem kim byłam dziś rano, ale zmieniłam się już tyle razy… - A co chcesz przez to powiedzieć? Wytłumacz mi - Nie mogę się wytłumaczyć bo nie jestem sobą - A kim jesteś? - Aaa tego właśnie nie wiem. Nie pamiętam już niczego w sposób normalny - Czego nie pamiętasz? - Niczego
|
|
|
|