 |
|
od tygodnia nie odzywam się do mamy, dlatego że wyprała tą bluzę, przesyconą jego zapachem. dziś już nie należy do mnie, jest jego.
|
|
 |
|
przecież tak naprawdę nie jestem Tygrysem, napisz, nie ugryzę.
|
|
 |
|
to nie moja wina, że kocham niegrzecznych chłopców, którzy nie stronią od narkotyków, alkoholu, papierosów i panienek, a potem łamią mi serce na milion kawałków.
|
|
 |
|
zmieniłam pościel, bo pachniała Nim. otworzyłam butelkę czerwonego wina. wybrałam znajomy numer telefonu. na dźwięk najpiękniejszego głosu, zaczęłam rymować. usłyszałam łzy, ale dziś miałam na to wyjebane. odpaliłam fajkę i zapytałam - tego chciałeś Kotku? odpowiedziała mi głucha cisza.
|
|
 |
|
wmawiasz sobie, że masz tylko zły dzień, a to On spowodował Twoje łzy.
|
|
 |
|
chyba za często przeklinam, jestem kokietką, ktoś na górze obdarował mnie ciętą ripostą, ale tak naprawdę to wrażliwość najbardziej mną kieruje. oczywiście, potrafię być cholernie silna, bo radzę sobie z najmocniejszymi problemami, lecz te zupełnie proste do rozwiązania wykańczają mnie doszczętnie. dostrzegam zbyt wiele rzeczy, nienawidzę rasizmu i egoizmu. facetów traktuję przedmiotowo. palę nałogowo. nie noszę szpilek, tylko trampki. piję drinki, a nie wino. i wiesz co, jestem tu, bo muszę, nie bo chcę.
|
|
 |
|
może rozstaniemy się za kilka miesięcy, wtedy każda komórka mojego marnego ciała będzie tęsknić za Tobą, a spod przymkniętych powiek będą wypływać łzy. może będziemy się kłócić, wylewać wszystkie brudy na zewnątrz. może nigdy Ci nie wybaczę, ale musisz wiedzieć jedno. z pewnością nie będę żałować tych pięknych chwil, jakie spędziliśmy razem.
|
|
 |
|
kiedy zostawiłeś mnie całkiem samą na skrzyżowaniu dwóch, ruchliwych ulic, z rozmazanym makijażem i bez papierosów, tylko On był ze mną. dlatego kupuję jego płyty, jeżdżę na koncerty, a co najważniejsze rozumiem sens słów, które tworzy. Grubson! od ponad trzech lat i do końca życia zawsze przy mnie.
|
|
 |
|
wierzysz, że w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwej miłości. twierdzisz, iż niemożliwym jest żyć w zgodzie z byłym. spójrz na mnie. jestem zakochana, w młodszym! mężczyźnie. zaskakujące określenie, prawda. nie kierujmy się pozorami, rzadko, ale bywa tak, że młodsi są dojrzalsi od starszych. ostatnio pogodziłam się z osobą, która kiedyś była dla mnie zajebiście ważna, dziś rozmawiamy normalnie. nierealne? kiedyś łączyło nas coś ważnego, dziś rozwiało się to, więc wybaczyliśmy sobie błędy, było minęło, przecież nic nie zakłóca znajomości. chcesz, by Twoja egzystencja była piękna, napraw wszystko i uśmiechaj się do innych, nagroda czeka tuż za rogiem.
|
|
 |
|
czasami ludzie potrzebują drugiej szansy, ponieważ czas nie był gotowy na pierwszą .
|
|
 |
|
Ty nawet nie wiesz jaki to jest ból dla mnie, jakie to cierpienie... nie spać po nocach, a gdy już się zaśnie nie chcieć się obudzić, bo nie ma się zamiaru patrzeć na to 'słońce', świadomość, że rozpoczął się następny pełen męki dzień. jak to jest iść przez świat i nie dostrzegać jego piękna, nie odczuwać tego dobra otaczającego człowieka. nie wiesz, jak to jest zastanawiać się, jak to jest być szczęśliwym, bo człowiek zapomniał po tak długim czasie samotności... nic nie wiesz o moim bólu..
|
|
 |
|
jebie Ci się w bani, złudne uczucie Cię dławi. wyluzuj już Kochanie, nic złego się nie stanie.
|
|
|
|