 |
|
zrobił ze mnie wrażliwą niunie, teraz przez Niego znów płynie łez strumień. / zm_
|
|
 |
|
Kochana, chcę być dla Ciebie wszystkim jak Ty dla mnie. Chcę kupić małego zwierzaka, o którego będę tak cholernie zazdrosny, bo będziesz poświęcać mu więcej czasu niż mnie. Chcę zatrzymywać Cię w swoim łóżku, kiedy musisz wyjść i płakać jak gówniarz, kiedy sobie pójdziesz, kupować Ci rozmaite prezenty, których nie będziesz chciała, a ja będę musiał odnosić je do sklepu, chcę prosić Cię o rękę każdego dnia, mimo, że odmawiasz mi już któryś raz ponieważ wciąż wydaje Ci się, że mi nie zależy, chociż zależy mi bardzo od kiedy zrobiłem to po raz pierwszy i później włóczyłem się po mieście, które sprawiało wrażenie tak pustego bez Twojej obecności. Chciałbym chcieć tego samego co Ty chcesz i wiedzieć, że całkowicie się zatraciłem i wiedzieć, że jesteś przy mnie bezpieczna i chcę też opowiadać Ci o sobie najgorsze rzeczy i dawać Ci to, co we mnie najlepsze, bo Ty jesteś tego warta./mr.lonely
|
|
 |
|
niektórych suk tak nienawidzę, że nawet zabójstwo ich potrafiłabym odpowiednio i racjonalnie uargumentować sędziemu.
|
|
 |
|
tworzyliśmy idealną całość, teraz nie jesteśmy nawet całością, o idealności nie wspominając.
|
|
 |
|
obsesyjnie chore pragnienie...
|
|
 |
|
wieczorami zastanawiam się tylko, czy do nich też mówiłeś `kochanie` i `ślicznotko`, może dla odmiany były `myszkami`, `żabkami`, `aniołkami` `kociakami` i`skarbeczkami`? czy jednak nawet w tej kwestii nie mogę czuć się `wyjątkowo`?
|
|
 |
|
czas po raz kolejny tak bardzo zatruć płuca niebieskim viceroy`em, już nawet nie przypominasz mi, że nie powinnam, już wszystko Ci odpowiada byleby tylko nie było kolejnej kłótni. luksusu jakim jest palenie sobie nie odpuszczę, coś nas łączy.
|
|
 |
|
nie chcę znów Ci ufać, nie chcę znów płakać, znów wierzyć, znów czekać, liczyć na Ciebie, łudzić się, pragnąć, spamować Ci, informować o wszystkim co mnie dotyczy, nie chcę... a jednak walczę z Tobą o to żebyś przyjechał...
|
|
 |
|
nie znam siebie... i nie, nie mogę powiedzieć, że jestem sobą, nie jestem sobą, jestem tysiącem dziewczyn które mnie inspirowały, obsesyjnie inspirowały... nie, to nie pracowanie nad sobą, to gubienie siebie między mocnym make up`em, dziesiątkami szlugów, kilkoma melanżami a przyjaźnią, troską, rozsądkiem, uczuciami...
|
|
 |
|
oczka po mamie, nogi po tacie, upór po babci, łzy po Tobie...
|
|
 |
|
nie potrafiłabym spojrzeć Ci prosto w oczy, po `przelizaniu się` z jakimś typem, zaskakujące, że nie masz z tym problemu, po `zaliczeniu` kolejnej dupeczki.
|
|
 |
|
wiesz jak to jest darzyć kogoś bezgranicznym zaufaniem i wybaczać każde kolejne kłamstwo? wiesz jak to jest czekać na czyjś pocałunek 9 miesięcy? jak na dziecko... wiesz co to znaczy całkowicie się przed kimś otworzyć? wiesz co to znaczy być zazdrosnym o każdą dziewczynę, którą ma? wiesz co to znaczy dostawać mnóstwo obietnic bez pokrycia? wiesz co to znaczy płakać do wyschnięcia oczu? wiesz co to znaczy być dla kogoś `nikim` gdy uważasz go za cały swój świat? wiesz co to znaczy starać się zrozumieć? wiesz co to znaczy pragnąć, gdy pęka Ci serce? wiesz jak to jest KOCHAĆ kogoś kogo NIGDY nie widziałaś?
|
|
|
|