 |
|
Kiedyś potrafiliśmy rozmawiać ze sobą godzinami nie widząc końca, chcąc powiedzieć sobie jak najwięcej rzeczy. Dziś? Nasza każda rozmowa kończy się na powitaniu.
|
|
 |
|
Czasami nawet gdy jest ciężko trzeba wstać i jebnąć triumfalnego smajla do wszystkich, którzy chcieli cię zniszczyć.
|
|
 |
|
Prędzej czy później – ludzie, za których teraz skoczyłabyś w ogień, spierdolą Ci życie.
|
|
 |
|
Wyszłam z domu. Chciałam się tylko przejść. Ewentualnie wzięłam ze sobą psa. Było coś po północy. Park. Gdzieniegdzie migająca lampa i w tle grupka kolesi. Siedzieli na naszej ławce. Był tam z nimi on, ze swoją nową blond-sztuką. Przechodząc usłyszałam tylko jej żałosny śmiech. Odwróciłam się napięcie zabijając sukę wzrokiem. Próbowałam ruszyć dalej kiedy to jeden z naszych dawnych kumpli stanął mi na drodze. - Przeproś ją! - Śmieszne. - Mówię coś do ciebie. - Niby za co? - Za to, że miałaś czelność tu w ogóle przechodzić. Zaśmiałam mu się w twarz po czym próbą omijania całej reszty wyszłam. Nagle ktoś popukał mnie po plecach. Stanęłam. Odwróciłam się i dostałam w ryj. Od niego. Uderzył mnie tak mocno, że nie byłam w stanie się podnieść. Czułam na sobie browar i coraz to większe wypływy krwi z mojego ciała. Ale wiesz, coś zrozumiałam. Ufaj tym ludziom, po których odejściu spokojnie będziesz mogła spojrzeć w twarz pytając 'co tam', tych pozostałych zostaw szowinistom.
|
|
 |
|
Jestem zmęczona walką o innych. Teraz usiądę i sprawdzę, kto będzie walczyć o mnie.
|
|
 |
|
Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili, pokaż , że się mylili. Nie czekaj ani chwili dłużej.
|
|
 |
|
Chcesz się dowartościować? No to nie moim kosztem, żeby później nie było, że cie nie chciałam ostrzec.
|
|
 |
|
Zastanawia mnie jedno, dlaczego te najlepsze wspomnienia bolą najbardziej i rozdrapują stare rany nie pozwalając iść na przód i realizować wszystkiego czego chcemy? Nie potrafię tego pojąć. Bardzo łatwo wszystko zniszczyć, trudnej jednak odbudować. I najgorsze jest to, kiedy wybranym punktem zniszczenia, jest Nasze życie. To, które budowaliśmy przez wszystkie lata. A wspomnienia z nich, kierują się w złym kierunku. Tym od którego chcieliśmy uciec.
|
|
 |
|
Pytasz mnie czy warto? Ja odpowiem Ci, że zawsze. Bo jeśli cholernie Ci na czymś zależy, uprzesz się i zaprzesz samego siebie, stawisz czoło swoim słabościom i przeciwnością losu, to możesz WSZYSTKO, a nawet więcej.
|
|
 |
|
Mam dość, chcę odpocząć, mam wyjebane. I tak na końcu będzie, że to ja jestem chamem.
|
|
 |
|
Kiedyś może zrozumiesz jak trudno jest wstać i walczyć od nowa.
|
|
 |
|
Musimy po prostu zaakceptować to, że ludzie zostaną w naszych sercach, nawet jeśli nie będzie ich w naszym życiu.
|
|
|
|