 |
|
zozolandia /
nasza miłość się zepsuła. najzwyczajniej w świecie straciła swoją ważność tak jak na przykład mleko czy słoik ogórków. a przeterminowanych rzeczy się nie je. bo nie smakują tak dobrze, jak za pierwszym razem. zepsute rzeczy się wyrzuca.
|
|
 |
|
Złapałbym dla ciebie granat Dałbym sobie dla ciebie uciąć rękę Skoczyłbym pod pociąg dla ciebie Wiesz, że zrobiłbym wszystko dla ciebie Wytrzymałbym cały ten ból Pozwoliłbym przestrzelić sobie głowę Tak, umarłbym za ciebie skarbie, Ale ty nie zrobisz tego samego / bruno mars < 3
|
|
 |
|
czekoladowapannax3 /
nigdy. nigdy nie będzie lepszego. zawsze wracam myślami do jego uśmiechu, do jego zachowania. już na zawsze będzie moim ideałem.
|
|
 |
|
Biegałam w deszczu ciesząc się jak głupia, a ty stałeś pod parasolem chowając się przed darmowym lecącym z góry szczęściem, umiałeś tylko cwaniacko nazywać mnie idiotką. Wkurzałam się, ale równocześnie zdobywałam bonusy szczęścia, i to wyrównywało całą sprawę. / yezoo
|
|
 |
|
'...Możesz myśleć o mnie cokolwiek:
Że się poddałam, jestem niestała, niekonsekwentna, mało poważna,
cyniczna, chłodna i obojętna.
Możesz oskarżyć mnie o co zechcesz.
O dziecinność,niesłowność i że nie tak miało być.
Możesz dowolnie też mnie nazywać.
Dziecinną materialistką, skrajną egoistką.
Tylko zanim otworzysz usta,
spójrz proszę na moment w kierunku lustra...'
|
|
 |
|
kiedy byłam mała z utęsknieniem czekałam, aż tata wróci z pracy, przynosząc moją ulubioną czekoladę z nadzieniem kokosowym. dziesięć kawałków, wszystkie tylko i wyłącznie dla mnie. gdy słyszałam odgłos otwieranych drzwi, biegłam w tamtym kierunku ile sił w nogach. rzucałam się tacie w ramiona, składając na policzku czułego całusa, po chwili odsuwając się i robiąc najsłodszą z min, jakie miałam do zaoferowania. otwierałam usta, aby zapytać, czy przypadkiem nie zapomniał, podczas gdy on wyciągał słodycz zza pleców z cichym 'mam, mam, pamiętałem'. łapałam ją szybko w dłonie, jak skończony łasuch, pośpiesznie zdejmując papierek. nie minęło pięć minut, a pozostawały jedynie okruchy, które i tak wciągałam niczym odkurzacz. wiesz, kochanie, teraz mogłabym tak zajadać się Tobą.
|
|
 |
|
obudzony słońcem , przykryty cienkim jedwabiem . wdycham go . porwę go , sennego , w ramach wynagrodzenia za wszystkie męki , za cały ten ból , który mnie dotknął . ale szczęście jest ślepe \ xoxo.te_amo
|
|
 |
|
nieszczescie /
wierzyłam w tę miłość tak beznadziejnie, że aż mi było żal siebie samej.
|
|
 |
|
''miłość, noc i deszcz; ciężkie krople spadające na parapet o trzeciej w nocy; nocne siedzenie ze słuchawkami na uszach; róża leżąca gdzieś na szafce, nie włożona do wody; smsy, które wysyłam gdzieś w przestrzeń nie myśląc o ich odbiorcy - jakich użyć stu sześćdziesięciu znaków, żeby nie zranić osoby, do której są kierowane?''
|
|
 |
|
zozolandia /
gdyby to nie było takie cholernie smutne, to byś był pierwszą osobą, do której bym się uśmiechnęła.
|
|
 |
|
chokoreeto / ciekawe czy, gdy nie piszesz do mnie, jesteś zajęty pisaniem z kimś innym, może z nią? A Ona, Ona napewno musi być idealna! Napewno jest piękna i rozpala w tobie wszelkie zmysły i jest... o, napisałeś.
|
|
|
|