 |
|
cisza. tak uwielbiam to. czasem lekko zagłuszę ją muzyką płynącą ze słuchawek, ale to nic. przecież tak dobrze się uzupełniają. / notte.
|
|
 |
|
w mojej głowie natłok myśli i wiesz? ciągle myślę, że mi się przyśnisz. / notte.
|
|
 |
|
uważasz, że uwierzę w te słowa, gdy mówisz, że tęsknisz. gdybyś tęsknił odezwał byś się przez cały dzień, a nie dzwonisz po 21-ej i żalisz się, że umierasz z tęsknoty. gościu, weź ogarnij. / notte.
|
|
 |
|
i krzycze weź mnie ratuj kiedy patrzysz w moje oczy ale nie chcesz tego słyszeć nic nie mówisz i odchodzisz.
|
|
 |
|
strach przed tym, że odejdzie, był nie do opisania. każde napięcie, każde zdenerwowanie, powodowało, że upadałam i z dnia na dzień było gorzej. ta niechęć do życia, niszczyła mnie od środka. moje serce, choć twarde, teraz stawało się kruche i przy każdym upadku, gubiłam gdzieś jego części. chciałam zapomnieć. wymazać z pamięci wszystkie przykre chwile. tak od razu, magiczną gumką. chciałam poczuć smak szczęścia, prawdziwej miłości. chciałam być blisko miłości mojego życia, a ona? uciekała ode mnie i znikała, niczym rosa, gdy tylko wyszło słońce. / notte.
|
|
 |
|
myślisz, że moim największym błędem jest miłość? otóż nie - on jest moim błędem. / notte.
|
|
 |
|
może nie należę do tej całej elity najlepszych, ale w porównaniu do ciebie dziwko, mam uczucia. / notte.
|
|
 |
|
nie wierzysz w Boga? Jezus wierzy w ciebie. / pih ♥
|
|
 |
|
nie mów, że kochasz, jeśli cała nasza 'miłość' ma trwać dwa miesiące. / notte.
|
|
 |
|
mam chodzić z napisem na czole ' weź mnie nie rań' , żebyś w końcu zrozumiał o co mi chodzi? / notte.
|
|
 |
|
upadłam po raz kolejny, powiedz - czujesz satysfakcję ? / notte.
|
|
 |
|
smak jego ust był nie do opisania. to w jaki sposób przytulał i całował, powodowało ciarki na moim ciele. napawałam się nim tak mocno, że czasem brakowało mi tchu. był kochany, romantyczny i słodki.. pozwalał mi chodzić w swoich koszulach i bluzach w których tonęłam. uwielbiałam jego styl, klasę i te śliczne dołeczki gdy się uśmiechał. ubóstawiałam jego czarne jak węgiel tęczówki - chciałam mieć go na wyłączność. co dzień, dawał mi miliony powodów, by uwielbiać go jeszcze bardziej. teraz wiem, że to wszystko było błędną iluzją, że on tak po prostu, ironicznie owinął mnie sobie wokół palca. czy żałuję? nie. raczej staram się, zapomnieć i liczyć na to, że nie tylko ja w tak głupi sposób musiałam cierpieć. / notte.
|
|
|
|