 |
|
A ja go widziałam tak często, że aż się zakochałam.
A teraz widuję go tak rzadko, że trudno mi zapomnieć.
|
|
 |
|
[Wstęp] Ale... "miłość przemija"
Wszystko się zmieniło. To co nas łączyło, miało umrzeć, zblednąć i ulecieć na wietrze jak uschnięty liść. N myśl o tym czułam ból w piersi i w żołądku. Skuliłam się na łóżku i obiełam ramionami, jakby to mogło złagodzić cierpienie. Nie umiałam się z tym pogodzić. To niemożliwe, że po tym wszystkim, co przeszedł, przestał mnie kochać...
|
|
 |
|
Idę znów na papierosa , by pośród dymu nikotyny utracić wspomnienia.
Pierwszą i ostatnią rzecz, która nas łączy.
|
|
 |
|
on całował mnie w policzek na powitanie.
on przytulał, gdy płakałam i rozmawiał, patrząc mi głęboko w oczy.
mówił, że jestem dla niego księżniczką, skarbem i osobą, bez której nie przeżyje.
|
|
 |
|
Kocham go ? Nie wiem . Na pewno więcej , niż lubię .
Na pewno jest dla mnie ważny . Na pewno ma najfajniejszy uśmiech
i oczy na świecie . Na pewno ma mnie w dupie .
|
|
|
|