 |
|
nienawidziła świata. nienawidziła ludzi, którzy codziennie przecinali jej drogę. tych twarzy, które za wszelką cenę chcą wzbić się ponad wyżyny. pragnęła aby zniknęli. wolała być sama w swoim świecie.
|
|
 |
|
była słaba. mimo to starała się iść własną drogą. na przekór innym. jedni mieli ją za skończoną kretynkę, inni traktowali ją jak wariatkę. traciła przyjaciół w zawrotnym tempie. pisała nowe scenariusze. na kogo pragnęła siebie wykreować? tego nie wiedziała nawet sama. z dnia na dzień stawała się inną dziewczyną. nie liczyły się dla niej komentarze, krytyka. raniła bliskich, często była ośmieszana. czuła się jednak w tym wszystkim wyjątkowo bo wiedziała, że tylko ona z tych wszystkich ludzi nie gra kogoś kim nie jest.
|
|
 |
|
Odpływamy. Zamykamy oczy i zatapiamy się w tej rozkoszy trwania w chwili, w chwili ciszy i samotności. Nie czujemy niczyjego oddechu na szyi, żaden ciepły dotyk opuszka nie muska naszej skóry. Czujemy jedynie powiew chłodnego wiatru docierający do naszych nozdrzy. Pragniemy tak trwać, nie zwracając uwagi na wczoraj, na jutro…
|
|
 |
|
pragnęła spełniać swoje marzenia, zdobywać upragnione cele. myślała, że może tak wiele. świat stał przed nią otworem. upadła. zrujnowała wszystko do czego dążyła. pozostała bez niczego. samotna.
|
|
 |
|
" Czy kochałeś kiedyś kogoś tak bardzo, że ledwo mogłeś oddychać? "
|
|
 |
|
niekiedy patrzymy w lustro i chce nam się śmiać. z czego? z tej naszej żałosnej twarzy. samotnej, pozbawionej jakiegokolwiek wyrazu. przychodzi nam upadać, gubić się, ale nigdy nie potrafimy wyjść na prostą. pokonać przeszkód i osiągnąć marzeń. pozostajemy sami sobie. ranimy ludzi, inni ranią nas. i tak w kółko. żyjemy chwilą. niespełnioną sekundą.
|
|
 |
|
Patrzysz mi w oczy jak nigdy nikt, zwłaszcza gdy w nocy idziemy pić .
I lubię gdy jesteś wstawiona, i mówisz że chcesz zostac dziś moją żoną.
Zataczasz się, kręcisz gibona, powinni nakręcić film o nas.
Wieszasz mi się na szyji, i myśle że kurwa mać jesteś dla mnie stworzona .
|
|
 |
|
' Pod twym blokiem czekałem późną nocą wracałaś,
Kłamałaś prosto w oczy zawsze się śmiałaś .
W te oczy w których łzy ledwie zgasiły ogień .
Odebrałaś mi siebie zapomniałaś wziąć wspomnień . '
|
|
 |
|
Razem tak wiele , choć obiektywnie prawie wcale .
Ale piękna była każda chwila spędzona razem .
|
|
 |
|
Patrzę w niebo, tęsknię nieraz .
Jeszcze się kiedyś spotkamy , ale jeszcze nie teraz .
|
|
 |
|
Odpalam papierosa zupełnie niepotrzebnie .
Wypuszczam z dymem myśli obojętnie .
|
|
|
|