 |
Jesteśmy winni wielu błędów i pomyłek, lecz naszą największą zbrodnią jest zaniedbywanie dzieci, brak troski o te fontanny życia. Wiele z naszych potrzeb może zaczekać. Dzieci nie mogą. Teraz formują się ich kości, tworzy się ich krew, rozwijają się ich zmysły. Nie możemy im odpowiedzieć „Jutro”. Ich imię brzmi „Dzisiaj”.
|
|
 |
utne Ci ręke i pomacham ci ją na pożegnanie śmiejąc Ci się w twarz wtedy zobaczysz jak boli gdy tracisz część siebie i widzisz jak szczęście wyśmiewa się z Ciebie.
|
|
 |
bywa tak że odchodzimy nie stawiając ani jednego kroku.
|
|
 |
nie łatwo jest stąpać po moście, który nic nie łączy.
|
|
 |
Zawsze jest chwila ciszy przed uderzeniem burzy
|
|
 |
Nigdy nie wymieniaj nadaremnie mojego imienia. Jeśli nie masz co powiedzieć, to nie otwieraj gęby. Kłapiesz głupim ryjem, jakbyś sam był, kurwa, święty!
|
|
 |
Nie pozwól, żeby otwarte rany przemieniły Cię w kogoś, kim nie jesteś. - Paulo Coelho
|
|
 |
Od prawie roku, budzę się i zasypiam z tą samą myślą. Czekam z całych sił, aż nadejdzie ten dzień, w którym dasz mi to czego najbardziej pragnę, to czego oby dwoje chcemy, lecz nie mamy odwagi, by kolejny raz spróbować.
|
|
 |
A w Twoim 'tęskniłem' było tak ogromnie dużo bólu i prawdy. tak wiele nieprzespanych nocy i zagryzanych warg. Tak dużo kasowanych w połowie smsów i rozłączanych połączeń. Tak wiele cierpienia - aż trudno było uwierzyć, że stać Cię na tak skrajne uczucia.
|
|
 |
Ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej.
|
|
 |
Życzę Ci wszystkiego najgorszego, żeby Twoje szczęście i całe życie rozjebało się w drobny mak! Żebyś błagał o litość, o śmierć, zastanawiał się dlaczego Cię to spotkało, kto Ci życzy źle, komu zależy na tym. By każdy dzień był gehenną, zadawał bezlitosne tortury, byś tego nie wytrzymywał i w końcu postradał rozum... Żebyś za każdą minutę mojego cierpienia z Twojego powodu cierpiał godzinę i to stukrotne bardziej niż ja. Na nową drogę życia którą podążasz już dłuższy czas wręczam Ci odbezpieczony granat i nóż w serce. By nikt przez Ciebie już nigdy nie cierpiał, a przede wszystkim by nikt nie mógł Cię mieć. Minęło sporo czasu, a ja dalej myślę o Tobie, i chociaż próbuję nie mogę zapomnieć...
|
|
 |
Podobno miałeś na mnie plan, tak mi opowiadałeś kiedyś. Wtedy jeszcze ze mną gadałeś, wtedy. A ja jak kretyn wierzyłem w Twoje szepty i byłem gotów oddać im się bez reszty. Wierz mi, aż twój głos nagle zniknął i nawet nie było mi specjalnie przykro.
|
|
|
|