 |
|
w końcu umarłem, a Ty jak żyjesz?
|
|
 |
|
Pełnia. Tak, masz rację, znów jesteś przednią myślą w mojej głowie. Siedzę okryta kocem na zziębniętym parapecie, a zegar już dawno wybił północ. Nie ma Ciebie, jak to obco brzmi, bowiem do niedawna posyłaliśmy sobie uśmiechy i słodkie spojrzenia każdego dnia, wówczas byłaś i obiecywałaś, przysięgałaś na Boga, że nigdy to, co budujemy się nie osłabi, ta więź, tak silna i nierozerwalna. Nie myśl, że jesteś w moich przemyśleniach raz, co dwadzieścia osiem dni, raz na pełnię, bowiem każda sekunda mojego egzystowania poświęcona jest Tobie i tak masz rację, możesz nazwać to obsesją, aczkolwiek wszystko, co uczynię - robię dla Ciebie. Gdy dziś dzwoniłam, odebrałaś i rozmawiałyśmy kilka sekund, tak, znów przeszkodziłam,zawsze to robię. Czułam tę tęsknotę w barwie Twojego głosu i ten żal do siebie samej, że nie możesz siedzieć teraz ze mną, płacząc ze śmiechu i czule mnie obejmując, analizując każdą plamkę na mojej tęczówce.[itgetsbetter]
|
|
 |
|
I te 1000 lat ktore mielismy trwac, i te wszystkie sny, które mialy spelnic sie. Nie znaczysz juz dla mnie nic, nie byles wart ani jednej z miliona lez, moich lez. / i.need.you
|
|
 |
|
Kochałam Cię tak jak jeszcze nigdy nikt, szkoda, że dla tej milosci nie zrobiles nic. / i.need.you
|
|
 |
|
możesz spokojnie spać? tak po prostu, gdy inni przez Ciebie płaczą? / i.need.you
|
|
 |
|
Postaw sobie w życiu jakiś cel, a później do niego dąż. Nie unikaj sytuacji, które mogłyby Ci pomóc, staraj się z całych sił. Bądź tam, gdzie miało Cię nie być i mów to, co nie było zapisane w scenariuszu. Żyj własnym życiem i własnymi pragnieniami, nie bądź marnym aktorzyną grającym małą rolę w życiu innych - żyj dla siebie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Hehe, nie wierzyłam im w końcu sam mówiłeś, że nie układało się wam. A szkoda.. Znów zaczęliśmy się spotykać, pisać, od nowa pierwsze pocałunki, pierwsze spotkania. Znów było idealnie, było pięknie! Teraz, dalej tak jest, ale nie wiem.. Nie wiem, czy jestem gotowa żeby znowu, rzucić wszystko dla Ciebie, skąd mam mieć pewność, że znów mnie nie zranisz.. Nie wiem, też czy jestem w stanie znów zaufać. Nie wiem, czy dam radę, nie wiem nawet czy chcę być z Tobą, czy może jednak dalej się boję, naprawdę nie wiem / druga część - diebitch
|
|
 |
|
było pięknie, kolegowaliśmy się bez żadnego uczucia, całe wakacje spędziliśmy razem, żadne z nas nie przypuszczało, że kiedyś coś.. większości naszych znajomych uważało, że na zwykłeś znajomości to się nie zakończy.. w sumie teraz można było by przyznać im rację! zaczęliśmy z sobą pisać, spotykać się i coś zaczęło nas do siebie przyciągać, gdy Ciebie nie było blisko ja tęskniłam, lubiłam jak mnie przytulałeś, tak trwało to do lutego. Potem zaczęły się kłótnie, wyzwiska, to już nie było to ja już nic nie czułam.. Straciliśmy kontakt, nie rozmawialiśmy z sobą przez 5 miesięcy. Aż do tego dnia w którym znów grupka znajomych z zeszłych wakacji się spotkała i pogadała, wtedy jak bym znów miała Cię w sercu, czułam że znów mógłbyś być mój, jednak byłeś z inną. Jasne wszystko rozumiałam, życzyłam wam szczęścia, po jakimś czasie znów pisaliśmy i znów czułam się jak wtedy, wtedy gdy było tak piękne.. Zerwałeś z dziewczyną! Każdy z twoich kumpli mówił mi, że zrobiłeś to dla mnie.
|
|
 |
|
może to by wystarczyło, może, ale czas nie klisza i może nie zasnę dzisiaj
|
|
 |
|
samotność i ciemność jest dla mnie teraz idealna, chciałabym wstrzymać dopływ powietrza albo od razu dopływ krwi do serca albo chociaż nie pamiętać o Tobie i serio... robię co mogę, ale wszystko, dosłownie wszystko przypomina mi jak planowaliśmy wspólną przyszłość -nie wyszło. co czuję? przecież, nie wiem, co czuję, gdybym wiedziała, to nie wrzuciła bym w wódę tych ostatnich paru dwójek, A TAK SIEDZĘ I SIĘ TRUJĘ
|
|
 |
|
jedyne co mnie nie opuszcza to bezsenność
|
|
 |
|
jeśli jest wspaniała, nie będzie łatwa, jeśli jest łatwa, nie będzie wspaniała, jeśli jest tego warta, nie poddasz się, jeśli się poddasz, nie jesteś jej wart
|
|
|
|