głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika drome

boje się spytać  ale masz może kogoś? Patrzysz na nią jak na mnie  kiedy byliśmy ze sobą

sillythought dodano: 2 maja 2013

boje się spytać, ale masz może kogoś? Patrzysz na nią jak na mnie, kiedy byliśmy ze sobą

Tak bardzo jesteś mi bliski

sillythought dodano: 2 maja 2013

Tak bardzo jesteś mi bliski

Tkwię nad tą pustą kartką i zastanawiam się  jak to wszystko ująć. Czy istnieje w ogóle słowo określające w 100 procentach  a nawet więcej to  co teraz czuję

sillythought dodano: 2 maja 2013

Tkwię nad tą pustą kartką i zastanawiam się, jak to wszystko ująć. Czy istnieje w ogóle słowo określające w 100 procentach, a nawet więcej,to, co teraz czuję

Czując dotyk jego dłoni uświadomiłam sobie  że miłość to nie zabawa  którą można tak po prostu zakończyć

sillythought dodano: 2 maja 2013

Czując dotyk jego dłoni uświadomiłam sobie, że miłość to nie zabawa, którą można tak po prostu zakończyć

Usiadła w kącie i zaczęła się kołysać w przód i w tył.  niech ktoś to wyłączy  powtarzała w myślach gdy w głowie pokazywały się kolejne fragmenty rozmów  urywki zdań. 'błagam..' dopowiadała.   rebelangel

rebelangel dodano: 2 maja 2013

Usiadła w kącie i zaczęła się kołysać w przód i w tył. "niech ktoś to wyłączy" powtarzała w myślach gdy w głowie pokazywały się kolejne fragmenty rozmów, urywki zdań. 'błagam..' dopowiadała. / rebelangel

Zabili ją. Dosłownie i w przenośni. Zabili wszystko co jej pozostało.   rebelangel

rebelangel dodano: 2 maja 2013

Zabili ją. Dosłownie i w przenośni. Zabili wszystko co jej pozostało. / rebelangel

Chodziła po pokoju w tą i z powrotem z rękami splecionymi pod piersiami. Ból jaki przeszywał jej serce był nie do zniesienia. Całe jej ciało wręczy krzyczało prosząc o pomoc ona jednak tylko chodziła. Nie chciała pogotowia  nie chciała lekarzy. Ból albo miał ją zabić albo w końcu zniknie. Tak sobie wmawiała krążąc już kolejny raz.  rebelangel

rebelangel dodano: 2 maja 2013

Chodziła po pokoju w tą i z powrotem z rękami splecionymi pod piersiami. Ból jaki przeszywał jej serce był nie do zniesienia. Całe jej ciało wręczy krzyczało prosząc o pomoc ona jednak tylko chodziła. Nie chciała pogotowia, nie chciała lekarzy. Ból albo miał ją zabić albo w końcu zniknie. Tak sobie wmawiała krążąc już kolejny raz. /rebelangel

Siedziała całą noc na łóżku przekręcając białe pudełeczko z lekami nasennymi. Tak strasznie chciała zakończyć to cierpienie  ten ból. Chciała żeby te obrazy  fragmenty rozmów  zdań.. żeby to wszystko zniknęło. Ale nie mogła być aż tak samolubna. Nie mogła się zabić kiedy za pare dni miała święto rodzinne. Nie mogła zepsuć bratu tego radosnego dnia. Musiała się jeszcze przemęczyć. Schowała fiolkę z lekami do szuflady. Musi jeszcze wytrzymać. Tylko jak ? Nie mogła już dłużej znieść tych myśli  błagała by dni zleciały szybko  aby mogła upaść w otchłań ciemności. Niczego tak bardzo nie pragnęła. Chciała już spokoju. Takiego prawdziwego. Na zawsze.   rebelangel

rebelangel dodano: 2 maja 2013

Siedziała całą noc na łóżku przekręcając białe pudełeczko z lekami nasennymi. Tak strasznie chciała zakończyć to cierpienie, ten ból. Chciała żeby te obrazy, fragmenty rozmów, zdań.. żeby to wszystko zniknęło. Ale nie mogła być aż tak samolubna. Nie mogła się zabić kiedy za pare dni miała święto rodzinne. Nie mogła zepsuć bratu tego radosnego dnia. Musiała się jeszcze przemęczyć. Schowała fiolkę z lekami do szuflady. Musi jeszcze wytrzymać. Tylko jak ? Nie mogła już dłużej znieść tych myśli, błagała by dni zleciały szybko, aby mogła upaść w otchłań ciemności. Niczego tak bardzo nie pragnęła. Chciała już spokoju. Takiego prawdziwego. Na zawsze. / rebelangel

Pierwszy raz w życiu poczuła się tka jak w tej chwili. Zdradzona. Ale w okrutny i perfidny sposób. Kolejna rana już nie dawała ukojenia. Upuściła nożyk z którego ciekła krew  upadł z trzaskiem na ziemie. Ona z ledwością wstała i spojrzała w lustro. I wtedy coś w niej pękło. Zaczęła krzyczeć. Przeraźliwie krzyczeć. W ułamku sekundy do drzwi zaczynali dobijać się rodzice a ona nie przestawała krzyczeć. Dopiero po chwili udało się im wejść do łazienki. Stała tam z zakrwawionymi nogami  krzycząc w niebo głosy. Usłyszała szept taty ' o boże..' i przerażenie mamy która w ułamku sekundy stała tuż obok i przytulała szepcząc ciche 'spokojnie kochanie  spokojnie' . Jakby zarówno do siebie i do tej zakrwawionej  przerażonej i zranionej dziewczyny.   rebelangel

rebelangel dodano: 1 maja 2013

Pierwszy raz w życiu poczuła się tka jak w tej chwili. Zdradzona. Ale w okrutny i perfidny sposób. Kolejna rana już nie dawała ukojenia. Upuściła nożyk z którego ciekła krew, upadł z trzaskiem na ziemie. Ona z ledwością wstała i spojrzała w lustro. I wtedy coś w niej pękło. Zaczęła krzyczeć. Przeraźliwie krzyczeć. W ułamku sekundy do drzwi zaczynali dobijać się rodzice a ona nie przestawała krzyczeć. Dopiero po chwili udało się im wejść do łazienki. Stała tam z zakrwawionymi nogami, krzycząc w niebo głosy. Usłyszała szept taty ' o boże..' i przerażenie mamy która w ułamku sekundy stała tuż obok i przytulała szepcząc ciche 'spokojnie kochanie, spokojnie' . Jakby zarówno do siebie i do tej zakrwawionej, przerażonej i zranionej dziewczyny. / rebelangel

Łzy napłynęły jej do oczu.  ale jakbym przyszedł do Ciebie z kwiatami i powiedział że zerwałem..   czytała i poczuła jakby ktoś wbił jej nóż w serce. Wyłączyła rozmowe  wyłączyła laptopa. Sięgnęła do szafki po nóż do tapet. Musiała to zrobić  musiała zadać sobie kilka ran. Tylko tak była w stanie się uspokoić. Zamknęła się w łazience i zadawała sobie rany. Raz za razem... gryząc wargi z bólu.   rebelangel

rebelangel dodano: 1 maja 2013

Łzy napłynęły jej do oczu. "ale jakbym przyszedł do Ciebie z kwiatami i powiedział że zerwałem.. " czytała i poczuła jakby ktoś wbił jej nóż w serce. Wyłączyła rozmowe, wyłączyła laptopa. Sięgnęła do szafki po nóż do tapet. Musiała to zrobić, musiała zadać sobie kilka ran. Tylko tak była w stanie się uspokoić. Zamknęła się w łazience i zadawała sobie rany. Raz za razem... gryząc wargi z bólu. / rebelangel

  Życie jest dobrze oświetloną ulicą. Idziesz przez nią pewnie  wiedząc dokąd zmierzasz. Ale wystarczy  że zgaśnie jedna latarnia  a tracisz pewność siebie i zaczynasz się zastanawiać czy drogą  którą wybrałeś jest tą właściwą...

sillythought dodano: 1 maja 2013

,,Życie jest dobrze oświetloną ulicą. Idziesz przez nią pewnie, wiedząc dokąd zmierzasz. Ale wystarczy, że zgaśnie jedna latarnia, a tracisz pewność siebie i zaczynasz się zastanawiać czy drogą, którą wybrałeś jest tą właściwą..."

napisz   napisz   napisz.. Codziennie ta sama modlitwa wieczorna i poranna.

sillythought dodano: 1 maja 2013

napisz , napisz , napisz.. Codziennie ta sama modlitwa wieczorna i poranna.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć