 |
|
Nie, nie kocham Cię już. Tylko czasem wspominam jak trzymałeś mnie za rękę, jak cudownie uśmiechałeś się tylko do mnie. Tylko wspominam te wiadomości, które mi pisałeś... Z Twoich ust najlepiej brzmiało słowo: 'kochanie'.
|
|
 |
|
Będę popełniała błędy, będę odnosiła sukcesy. Będę kochała tego, kogo mam kochać. Będę czuła, że żyje.
|
|
 |
|
A pamiętasz to jak wtedy, w lato leżeliśmy razem na łące? Byłem taki szczęśliwy widząc Cię uśmiechającą się tylko do mnie i tylko dla mnie. Pamiętam o czym wtedy myślałem. Moje myśli przepełnione były tylko Twoim imieniem i tym nieopisanym szczęściem, że to właśnie mnie spotkały te wszystkie niesamowite sprawy owiane Twoimi perfumami. Moje serce biło tylko dla Ciebie w rytmie, który to Ty mu wyznaczałaś każdym słowem. Nie wiem dlaczego, ale z tamtego dnia najbardziej w pamięci zapadło mi to, co powiedziałaś kiedy zaczęło padać. 'Jak to możliwe, że niebo płacze, kiedy Ty się uśmiechasz?' W odpowiedzi nie chciałaś słów, chciałaś czułości płynącej z chwili, kiedy trzymałem Cię w ramionach - przecież widziałem to w Twoich oczach. \mr.filip
|
|
 |
|
'wyszła o północy na papierosa. nie dawała rady, jej psychika nie wytrzymała. pierwszy raz sie tak strasznie popłakała. nic jej w życiu nie wychodziło, siedziała całymi dniami sama, mówiła, że jest chora, ale nie była fizycznie. była chora psychicznie. paliła, łzy ciekły jej na szluge, zgasiły. kilka razy próbowała odpalić, ale nie umiała. a wszystko, przez skurwiela, którego tak mocno kochała. po pół roku, nic sie nie zmieniło, nic ! kilka tygodni temu, napisała mu wszystko, jak jej zależy, ale miał na to wyjebane, znów urwali kontakt. to koniec, nie umie się z tym pogodzić... ' chuj.ciwdupe
|
|
 |
|
- Puk ! Puk ! - Kto Tam ? - Szczęście . - No Nareszcie ! - Żartowałem
|
|
 |
|
Nie lubię chodzić spać zaraz po kłótni z Tobą. Najpierw przez pierwsze dwie godziny nie mogę zasnąć, bo rozsadza mnie irytacja na Ciebie i cały świat. Potem urządzam sobie zawody na stworzenie łóżka wodnego z potoku moich łez. I dopiero wtedy, gdy mogę już zacząć uczyć pływać się żabką, spoglądam na zegarek i wściekła stwierdzam, że za godzinę znów będę pomykać po ulicach z czerwonymi, zapuchniętymi oczami rodem z horrorów.
|
|
 |
|
To zawsze przychodzi tak zupełnie niespodziewanie. Wmawiasz sobie, że na pewno się nie zakochasz
i orientujesz się nagle, że wpadłaś po uszy i chyba już za późno. Potem pewnie będziesz cierpieć, bo to miłość bez wzajemności, prawda? Zostanie ci parę wspomnień i jego śmiech gdy mówiłaś coś, nawet zupełnie niezabawnego, a on się śmiał, żeby sprawić ci przyjemność, potem nazywał kretynką, ty jego biłaś po głowie i ganialiście się w deszczu. I zostaje ci tylko tyle i już jest za późno na wmawianie "nie zakocham się w nim".
|
|
 |
|
Poczęłam gustować w luźniejszych swetrach, przytyłam, a makijaż na mej twarzy nie jest tak efektowny, nie poświęcam godziny na układanie włosów, a butów czyścić mi się nie chce. - ja po prostu mam dość mężczyzn jak na razie i ich zachłannego wzroku. Ot tak
|
|
 |
|
Łatwo jest kochać drugiego człowieka takim, jaki on jest. Trudno jest kochać drugiego człowieka takim, jaki nie jest. Widzieć w nim to wszystko, czym mógłby być, ale jeszcze nie potrafi
|
|
 |
|
Kurwa, życzę Ci, żebyś kiedyś czuł się tak jak ja, kiedy Cię widzę. Żeby żal wpierdalał Twoje serce, a sumienie mówiło 'widzisz kurwa, pojebańcu? ona cie kochała,ale ty nie potrafiłeś powiedzieć do niej nawet 'cześć'
|
|
 |
|
Długość fali delikatnie wzrasta, przymusowe wyobrażenia znowu ewoluują. Wszechświat jest zatrzaśnięty wewnątrz łzy, rezonuje sedno sprawy, tworzy nienormalne zasady. Zastępuje strachem miłość i szczęście
|
|
|
|