 |
Powoli wszystko wraca do normy. Przyczyną tego są zawody, czy przemyślenia? /shhhhh
|
|
 |
Och ! Tylko czego ja chce na koniec życia ?
|
|
 |
Zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem, patrzysz na mnie jakoś ukradkiem i nieznacznie, nic nie znaczysz dla mnie, jeszcze.
|
|
 |
wszystko jest trudne zanim stanie się proste
|
|
 |
ważna nieustanna dobra wiara
|
|
 |
krew ścieka po rękach i krzepnie na ubraniu
|
|
 |
Pierdolą coś o lojalności skurwysyny nawet nie chce mi się im pluć w oczy bo szkoda mi śliny..
|
|
 |
nie zapomnij o mnie, bo mam tylko Ciebie.
|
|
 |
dla mnie dzisiaj będzie proszek lub gruda
|
|
 |
Dopiero w nocy, przy świetle księżyca, moje pozorne szczęście ustępuje miejsca smutkowi i pustce, które wypełniają moje serce. Nie ma nic gorszego niż pustka, wiecie? Bo to już nawet nie boli.. Nie ma nic. Nic już nie może boleć i sprawiać cierpienia. Nie ma Jego, nie ma Ich, nie ma nas. Jestem sama. Wszystko zawiodło. /shhhhh
|
|
 |
Jednego nigdy nie zrozumiem. Zawsze powtarzałeś, że to ja mam być szczęśliwa, że tylko i wyłącznie moje szczęście jest ważne. Jednak zostawiłeś mnie całkiem samą ze wszystkim! Zostałam sama, z krwawiącym sercem, z rozdartą duszą i z pustką w głowie. Zero wyjaśnień, może marne przeprosiny. Ale nie można przeprosić za to, że za chwilkę tak bardzo się kogoś zrani. Świadomie wyrwie się komuś serce, pobawi się nim chwile i rzuci gdzieś w kąt, jak niechcianą zabawkę.Widocznie moje szczęście jednak nie było warte tyle ile miało być. /shhhhh
|
|
|
|