 |
|
kiedyś zrozumiesz, że byłeś dla mnie zbyt ważny. zbyt ważny, abym mogła zostać. wierzę, że nadejdzie dzień kiedy będziesz mi wdzięczny i pojmiesz, że moje odejście było największą deklaracją miłości. tej prawdziwej, gdzie stawiasz szczęście drugiej osoby nad własne.
|
|
 |
|
Co byś czuł gdyby miał mnie ktoś inny?; >
|
|
 |
|
zależy mi na Tobie' - wyszeptała mu głęboko w oczy. - 'nie warto' - odpowiedział ii przytulił ją ostatni raz .
|
|
 |
|
co Cię nie zabije, to na pewno zostawi bliznę.
|
|
 |
|
chodźby kurwa nie wiem co, i tak Cię nie zapomnę.
|
|
 |
|
Są takie chwile w życiu, że cisza jest głośniejsza od krzyku .
|
|
 |
|
Siedzę przed kompem i słucham dołującej muzyki, ze względu na mój humor, gdy do pokoju wchodzi brat. 'Siostra, a Ty wierzysz w bociany?' Spojrzałam na niego i po chwili zastanowienia odpowiedziałam ' no wierzę.' Ten usiadł na kanapie i załamał ręce. 'Czyś Ty z chuja spadła, że w nie wierzysz?!'
|
|
 |
|
oddałam Ci wolność, nie wiem co będzie, dni płyną wolno, widzę Cię wszędzie .. / kindla . [?]
|
|
 |
|
Pamiętam, jak siedziałam z Tobą na ławce. Przeglądałeś mój telefon w poszukiwaniu jakieś dobrej muzyki, ale nie zastałeś tam nic ciekawego, prócz Starszego. Zacząłeś mi opowiadać, jak to on zrobił tym jedynym numerem hit i cała Polska go zna. Powiedziałeś mi, że mam puścić sobie Sobotę, Rycha, Ostrego i Hemp gru. Śmiałam się wtedy z tego, bo byłam pewna, że zostanę przy swojej muzyce, ale posłusznie posłuchałam ich. Na drugi raz, jak sprawdzałeś mój telefon, byłeś ze mnie zadowolony i powiedziałeś "No mała, szybko się uczysz". Tak tęsknię za tymi czasami, gdzie było wszystko ok, gdzie potrafiłeś mi spojrzeć w oczy nie mając nic na sumieniu. Chciałabym, choć na parę chwil, tam wrócić.
|
|
 |
|
Tak sobie myślę, że na cholerę te wszystkie laski puszczają się po kątach, w szkolnych kiblach czy nie wiadomo gdzie, po co ubierają takie rzeczy, w których widać ich puszczalskie tyłki - ja rozumiem, że materiału zabrakło na tę kieckę, ale to mogła kurde inną poszukać. - po co kładą tyle tego gówna na twarz, przecież to i tak ich mordy nie zakryje. Przecież, nie ważne co by ze sobą zrobiły, my, naturalne dziewczyny, patrząc pod każdym względem, jesteśmy o niebo lepsze. Jakby na to nie patrzeć : byłyśmy, jesteśmy i będziemy górą zawsze. A takie pizdy, to mogą patrzeć i zbierać z podłogi zajebistość ociekającą z nas.
|
|
 |
|
" Wstałam i nie wiem, co mogłabym zrobić. Chyba tylko herbatę. "
|
|
 |
|
Godzina piąta nad razem, otwieram drzwi do domu, a w przedpokoju stoi mama. Ja, nieźle najebana, próbuję się nie ruszać. 'Dzień dobry.' Palnęłam. 'Piłaś?' Zachwiałam się. 'Nie, no co Ty, mamo.' Mama spojrzała na mnie spode łba. 'Na pewno? Chuchnij.' Uśmiechnęłam się. 'No co, ej, nie wierzysz mi?' Próbowałam gadać normalnie. 'Idź spać.' Stanęłam na baczność. 'Tak jest, pani mama!' Przeszła obok mnie, pieprząc coś pod nosem. 'Dobranoc.' Powiedziała i zamknęła drzwi do siebie. 'Gute nacht.' Słyszałam, jak parsknęła śmiechem. Sama udałam się powoli do pokoju, uważając, żeby niczego nie staranować. Dzwoniła komórka, ale nie ogarnęłam kto, tylko mruknęłam coś pod nosem. 'Mała, dotarłaś do domu? Były jakieś spięcia?' Usłyszałam głos kumpla. 'Nic nie było, jest ok.' Przetarłam sobie oczy. 'To otwórz okno, wpadamy.' Rozłączył się, a ja posłusznie to zrobiłam. Teraz, jak sobie pomyślę, że nie będzie takich akcji przez 4 lata, to mam ochotę wejść pod kołdrę na ten czas i czekać, na sms od niego.
|
|
|
|