 |
|
Ja wiem, że to będzie miało dalszą część. Nieważne czy teraz, czy za kilka lat. Ja wiem, że będzie dobrze, musi być. Ta znajomość musi mieć jakąś historię do opowiedzenia. Spotkamy się, jeśli nie teraz to w innym wcieleniu, spotkamy i pokochamy się tą miłością,którą dotychczas skrywaliśmy i upychaliśmy po kątach jak niechcianą zabawkę. /esperer
|
|
 |
|
Mówił, że zrobi dla mnie wszystko, zapominając o kochaniu. /esperer
|
|
 |
|
Wymyśliłam sobie, że tak naprawdę nigdy go nie miałam. Udaję, że on nie istnieję. Pozmieniałam zamki w sercu, owinęłam duszę drutem kolczastym. Jego nie ma, bo po co ma być? Kto chcę cierpieć? /esperer
|
|
 |
|
monotonia, ten chory ból i mnóstwo niedokończonych spraw...
|
|
 |
|
Już nie przejmuję się tym co o mnie pomyśli. Mam to gdzieś czy szminka za mocna, włosy źle upięte, a bluzka ma znienawidzony przez niego kolor. Mijając go już nie spuszczam wzroku, już nie przyspieszam kroku. Rzucam zwykłe 'cześć' bez cienia żalu, że tylko na tyle nas stać. Może żałuję, a może o nas nie myśli, nie wiem, nie dbam o to. Nie jestem fundacją dobroczynną, nie poświęcę życia dla kogoś kto miał mnie w dupie przez tyle czasu. /esperer
|
|
 |
|
mój problem polega na tym, że najpierw sama wpycham Cię do windy każąc Ci spierdalać, a później wzywam ją z powrotem ze łzami w oczach, żeby oparta o jej drzwi móc jechać te 10 pięter w dół, zatrzymując się na każdym z nich. i na oczach poddenerwowanych, czekających sąsiadów, smakować Twoich ust dosadniej niż kiedykolwiek wcześniej.
|
|
 |
|
Chcę tak jak Wy, mieć kawałek nieba tylko dla siebie.Nie walczę o to, gniję w czterech ścianach. Nie określisz mnie, sama nie wiem kim jestem...
|
|
 |
|
Ja mam wolny czas, imprezy i kaca każdego ranka po. Ja mam wódkę, papierosy i kilka niezłych filmów do oglądnięcia. Nie mam ograniczeń ze strony chłopaka, nie mam kłótni i łez. Nie boję się nocami, że ktoś może do mnie nie zadzwonić czy nie przyjść. Teoretycznie mam poukładane życie bez niepotrzebnych scen dodanych w promocji do związku. Ty masz jego. Chcesz się zamienić? /esperer
|
|
 |
|
Koniec czegoś zazwyczaj nie jest prawdziwym końcem. Bo co z tego, że nie ma go przy tobie, że nie jest jak dawniej, skoro i tak nosisz w sercu jego imię? Co z tego, że nazywasz się singlem, skoro nawet nie korzystasz z prawda randek? Koniec będzie wtedy gdy bez żalu odrzucisz jego połączenie, gdy odwrócisz się na pięcie i po prostu odejdziesz. Musisz zacząć żyć i wyprzedzić ten syf. /esperer
|
|
 |
|
Czujesz ten ciężar, który spoczywa na Twoich barkach? Ja Go czuję, każdego pieprzonego dnia. Jest jak wierny stróż, który pilnuje abym na zbyt wiele sobie nie pozwalała. ciężko łapię powietrze, bo niekiedy brak mi tchu. Ale z Tobą może być inaczej, wiesz? musisz się tylko postarać. chcieć. wystarczą Nam tylko Nasze marzenia. sny. i wszystko co jest dobre. dobre. dobre.
|
|
 |
|
Tego potrzebowałam. Potrzebowałam tego spotkania ,żeby uświadomić sobie, że to koniec. Przeszłość nie zamieni się w teraźniejszość, tamte chwile nie będą już moją przyszłością. To nie boli, ja nie cierpię, tego właśnie mi brakowało do zakończenia rozdziału związanego z nim. Potrzebowałam strzału po pysku od rzeczywistości, który w końcu powiedział mi, że dosyć już czekania i wiecznej tęsknoty, bo muszę iść do przodu. Dziękuję za to co było i żegnam. /esperer
|
|
|
|