 |
|
Jeden krok do przodu, dwa kroki do tyłu.
|
|
 |
|
Chcę tylko Ciebie, zwróć na mnie uwagę, nie znamy się osobiście, ale idziemy razem.
|
|
 |
|
I chociaż ten czas minął, nie naprawie błędów i przyjaźni, co zwietrzały, jak wino.
|
|
 |
|
Piszę list, sam do siebie, te litery to mój krzyk, jeśli nie dam sobie szansy, to nie da mi jej nikt.
|
|
 |
|
Widzę dziś ile potraciłem oczekując zmian, tutaj nic się nie zmienia, jeśli nie zmienisz się sam.
|
|
 |
|
Zamknę oczy, policzę do dziesięciu, pstryczek nim otworzę je życie nabierze sensu.
|
|
 |
|
Błagam, dość mam, ile można unieść co dnia na barach? To jak „Zbrodnia i kara”, nocna mara, tak się staram, lecz upadam. Mocna rana tnie, od środka mnie rozwala, moja mała gloria pękła od podstaw blada. Dość już ofiar, chcę się poddać.
|
|
 |
|
No wonder you losing your mind, the way it wanders.
|
|
 |
|
Somebody
once told me to seize the moment and don't squander it
cause you never know when it all could be over tomorrow.
|
|
 |
|
Sometimes I wonder where these thoughts spawn from.
|
|
 |
|
3 lata zwiazku pozniej przyjazn. niemozliwe? a jednak, wygaslo pozadanie, zachwyt, zostalo tylko to co najwazniejsze- przyjazn i cos czego nie pozwole na strate nigdy- my, usmiechnieci siedziacy dalej w tych samych miejscach tylko w rolach innych osob, rolach przyjaciol, ktorzy wiedza o sobie wszystko, przyjaciol ktorzy oddali by za siebie zycie, przyjaciol miedzy ktorymi nigdy juz nic wiecej nie bedzie.
|
|
|
|