 |
|
nawet nie masz pojęcia jakie to uczucie wierzyć w coś, co nigdy się spełni, czego nigdy nie będzie, na co nie ma nawet odrobiny szansy, nie wiesz jak to jest, więc nie mów mi, że rozumiesz.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Jesteś każdej nocy ze mną, zbliżasz się, a gdy chcę Cię dotknąć nagle znikasz, budzę się.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
i krzyczę głośno z nadzieją, że poczujesz mój ból.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Odchodząc zabrałeś mi część mojego życia, mój skarb, rozumiesz? | nieracjonalnie
|
|
 |
|
zima coraz bliżej, Ciebie brak, podwójnie zimno.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
wieczorami, kiedy tak leżąc na łóżku myślami krążę ponad wszystkim co przyziemne, wyobrażam sobie Twój uśmiech, jest tak realny jakby wyrwany z kadru i nagle obecny obok. znów patrząc w pusty ekran telefonu, w powiadomieniach widzę Twoje zdjęcie, kolejna nieodebrana wiadomość, nawet ta najkrótsza i niby tak zwyczajna powoduje, że dotychczasową ciemność w mych źrenicach zastępuje blask światła, prawdziwego szczęścia. | endoftime. [stare, for rapoholiiik]
|
|
 |
|
nie chcę już niczego więcej, chcę zapomnieć. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Coś od środka z całych sił uderza mnie w głowę, pulsuje z niewyobrażalną szybkością, jakby miało za chwilę wybuchnąć, całkowicie mnie zniszczyć. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Czas najwyższy przekonać serce, że to nie ma najmniejszego sensu. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Potrzeba wielu miesięcy, lat, aby móc znów spojrzeć sobie w oczy, zamienić kilka zdań, na nowo się dotknąć. Tysiące dni muszą minąć, aby wspomnienia tak nie uderzały do głowy, a serce nie krzyczało co chwila, że chce jeszcze. [ psychomiszcz ]
|
|
 |
|
jeżeli właśnie dziś odejdę, miej nadzieję, że w twych snach powrócę jeszcze nie raz, przebiję się przez miliony myśli i będę trwać, choć tak niewidzialnie, to zawsze obok, przy tobie. | endoftime.
|
|
|
|