 |
|
“Myślę, że nie będziesz z nią szczęśliwy jak mogłeś być ze mną, ale życzę Ci tego.Nie spieprz i daj jej to, czego mi bałeś się dać. Ja już nigdy nie chciałabym wchodzić w to bagno. Mam przy sobie to o czym zawsze marzyłam. Starczy na teraz i starczy na wieki.”
|
|
 |
|
Pierdolisz, że tęskniłeś za wspólnymi chwilami...
|
|
 |
|
Tęsknoto, proszę, rozgość się. Usiądź wygodnie, opowiem Ci coś o Nim.
|
|
 |
|
Ale mężczyźni mają taką skłonność, że jak już się raz coś zdarzy, to się będzie to zdarzać częściej.
|
|
 |
|
Znaczenie Twoich słów, ma się nijak do tego, co masz na myśli.
|
|
 |
|
Brak kontaktu z Tobą jest jak brak kontaktu z moją nadzieją. Bez Ciebie tracę wiarę w to, że świat może być piękny. Przy Tobie to nie ma znaczenia, bo piękno Twojego wnętrza zastępuje wszystkie możliwe braki.
|
|
 |
|
Odejdź dopiero wtedy, gdy stwierdzisz, że to właśnie tego pragnę najbardziej.
|
|
 |
|
Romeo umarł, a ty po prostu odejdziesz.
Julia umarła, a ja po prostu zapomnę.
W XXI wieku nie umiera się z miłości..
|
|
 |
|
A co jeśli się zapomnę? Co jeśli pod wpływem impulsu znów złączą się nasze usta nadając życiu sens?
|
|
 |
|
Chciałam się w Tobie zakochać z miłości. Nie z podziwu albo strachu, że będę sama. Chciałam się zakochać, zakopać w sobie..
|
|
 |
|
Wtedy, gdy razem tańczyliśmy nie istniało nic. Ludzie którzy grali, parkiet na którym byliśmy, oraz myśl, że nie powtórzymy tego po raz kolejny..
|
|
 |
|
Tak często wracając do domu, czy to po szkole, czy to po zakupach, wyobrażałam sobie, że będziesz czekał pod moim blokiem. Że powiesz, że żałujesz. Że weźmiesz mnie za rękę, że przytulisz tak mocno, że nie będę umiała zaczerpnąć powietrza. Że wszystko już będzie pięknie, tak wspaniale. I nawet jeśli nie było Cię pod klatką, wchodząc po schodach wyobrażałam sobie, że stoisz pod drzwiami z bukietem herbacianych róż. Ale nie było Cię. Wtedy gasła nadzieja. Ale następnym razem wracając do domu znów wyobrażałam sobie to samo.
Tak właśnie było...
|
|
|
|