 |
|
- Widzę, że bardzo chcesz o nim zapomnieć.. - Problem w tym, że ja nie mam o czym zapominać. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka w przód tego nie zmyje. ;**Unmortal
|
|
 |
|
- Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu, ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też 'jesteś w moim życiu zbędny'- bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój.;** Unmortal
|
|
 |
|
Miłość jest spełnieniem snu aniołów. "Każdy zakochany jest poetą ;** Unmortal
|
|
 |
|
Zakochał się w kimś innym. Poczułam to i miałam wrażenie , że świat nagle zwolnił. Byłam w tym momencie niesamowicie wściekła , gniew przyćmił nawet poczucie zdrady. Nienawidziłam go i nienawidziłam anonimowej kobiety , który mi go ukradła.;** Unmortal
|
|
 |
|
Chciała tylko się przytulić. Nie miała ochoty na wielkie uczucie, nie chciała słyszeć kłamliwego 'kocham', bo już dawno przestała wierzyć facetom. Chciała się tylko najzwyczajniej w świecie przytulić....;**Unmortal
|
|
 |
|
Gemma obudziwszy się nazajutrz, nie rozumiała gdzie sie znalazła.Potrzebowała dłuższej chwili by sie zorientowac gdzie się znajduje. Natychmiast przypomniała sobie wydarzenia tej nocy. rozochcona przysiadła z zadowoleniem mysląc że Tom przyniesie jej cos do jedzenia. Mijały minuty a nikt nie nadchodził. Do dziewczyny zaczęła docierać myśl, że jego tu nie było. - Nie..to wszystko mi sie wydawało...-wyszeptała , po czym podniosła sie z ziemi i ruszyła przed siebie. Ukryty za drzewami Tom obserwował Gemmę. -Oh Gemmo..- westchnął cicho odwrócił się i pobiegł do swojego samochodu stojacego na poboczu. ;**Unmortal
|
|
 |
|
Chłopak mógł sie w nia wpatrywac miesiącami a nawet latami. Żałował że musiał ja zostawic. Żałował swoich czynów. Ale było juz za późno. On był przeciez wysoko cenionym w świecie przyjaciół i obcych ludzi..A Gemma? Była emocjonalnym wrakiem z niezbyt dobrą reputacją.
|
|
 |
|
Gemma siedziała pod rozłożystym dębem. Była noc. NIe bała się. Nagle poczuła mocny uścisk na ramieniu. Podniosła wzrok. - To ty...-wyszeptała szczęśliwa. Nad nią stał ON. Chłopak uśmiechnął się.- Tak..-odpowiedział. Dziewczyna zamknęła oczy. - Czekałam aż wrócisz..Wiedziałam że tak będzie. NAgle zaległa cisza..Uścisk zelżał, aż w końcu zniknął. Gemma otworzyła oczy i rozejrzała się wokoło.Zorientowała się że to było tylko wyobrażenie. Pogrążona w smutku zasnęła. NIe wiedziała jednak że parenaście merów dalej stał On. Patrząc na nią niewidzącymi oczyma. ;**Unmortal
|
|
 |
|
Jestem tutaj . Siedzę . Piszę. Odycham. I nasłuchuje bicie mojego serca. Bo wiem już że to już koniec. Uświadomiłam to sobie. Krok po kroku. Nie wiem dokąd teraz zmierzam. Nie wiem czego pragnę. Czemu wtedy..Nie to bez sensu zadawać sobie pytania na które i tak nie posiadam odpowiedzi! Cała się trzęsę. Ze strachu? Sama już nie wiem. A nawet jeśli? To i tak nie bedzie tu Ciebie..nie poczuje twojego Ciepła. Nie usłysze Twoich słów. JA nie chcę tak żyć. NApisz choć słowo. Maciek...napisz..;**Unmortal
|
|
 |
|
Sólo Quédate En Silencio...( Zostałam sama w ciszy) ;** Unmortal
|
|
|
|