 |
|
Jestem w takim nastroju, że mogłabym pójść do kina z kolesiem, który nie spytałby nawet, jak mi na imię i dać mu się macać w ostatnim rzędzie.
|
|
 |
|
nieudana droga życia,
po której musze iść. kręte ścieżki, korytarze, których musze się strzec.
|
|
 |
|
Zwisające bezwładnie ręce na nich nożem cięte rany
|
|
 |
|
jeśli mnie znasz, to wiesz, zrobię co chcę
|
|
 |
|
straciłam Ciebie? nie, ja raczej odzyskałam rozum.
|
|
 |
|
to ty chwyciłeś mnie wtedy za rękę, a teraz to niby wszystko moja wina.
|
|
 |
|
rozumiem. nie chcesz mnie znać. okej. więc przestań w kółko patrzeć na mnie. to krępujące. albo nie. nie przestawaj. i chciej mnie znać. proszę.
|
|
 |
|
jak Ci się układa? mam nadzieję że jest git i, że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz..
|
|
 |
|
kupimy wino, włączymy romantyczny film, zapalimy świece, będziemy cieszyć się swoją obecnością.
|
|
 |
|
przecież sama widziałam . nic specjalnego . szereg nieprzespanych nocy , nigdy nieschnąca poduszka , para wyziębłych dłoni i spierzchnięte usta . ot co ..
|
|
 |
|
Będziemy słyszeć tylko puste bicie serc nie bijących dla siebie.
|
|
 |
|
" bo ty tak pięknie pachniesz, kiedy przechodzisz pod oknem, śmiejesz się w głos i nie obchodzi Cię to, czy ustoję czy upadnę..."
|
|
|
|