  |
|
no kurwa powiedz dlaczego wciąż ciebie kocham? dlaczego nie przeszło mi tak szybko jak tobie? dlaczego tak się zatraciłam i nie umiem się pozbierać? no powiedz dlaczego mi to zrobiłeś dlaczego to wszystko spierdoliłeś jakby nic nie było.
|
|
  |
|
i jest sobota. a ja zamykam się w swoim pokoju. nie chcę nikogo widzieć, z nikim rozmawiać od kiedy nie mam ciebie. nie idę do klubu bo mogę ciebie tam spotkać jak wyrywasz nową niunię. umarłabym chyba. i tak o to jak wcześnie weekend spędzałam zawsze gdzieś tak teraz zamykam się w domu. samotność zżera mnie od środka. tęsknie, brakuje mi ciebie, ocieram łzy i wciąż tęsknię. przeraża mnie już to ale nic innego nie chcę robić. bo nadal tęsknie, czekam że może się opamiętasz i poskładasz wszystko.
|
|
  |
|
kiedy odchodzi od ciebie jedna osoba, jakoś to przeżyjesz. ale nie ogarniesz jeśli jest to miłość twojego życia. i jeśli tą drugą osobą niszczącą i odchodzącą jest twoja "przyjaciółka", za którą oddałabyś życie, a która doprowadziła cię do upadku psychicznego. zazdrościłaś mi i zamiast cieszyć się ze mną planowałaś jak mi to wszystko zabrać. ale ja wiem że będziesz jeszcze bardziej cierpiała przez niego niż ja. bo za mną on zatęskni. ja zawsze będę przed tobą. on cię zaliczy i zostawi taki już jest. tylko że zrobiłaś to na własne życzenie. nigdy ci tego nie daruje i nigdy ci tego nie wybaczę. jesteś nikim zdziro. przestałaś dla mnie istnieć.
|
|
  |
|
teraz wszystko układa się w całość. wszystko wychodzi na jaw. pierwszy raz ktoś zabrał mi faceta. nie mogę tego ogarnąć. byłoby łatwiej gdyby nie uknuła tej intrygi i zrealizowała ten podły plan rozdzielenia nas obca osoba. a zrobiła to moja najlepsza przyjaciółka, z którą znam się od liceum i którego wiedziała wszystko i wyciągnęła przeciwko mnie największe brudy. jesteś podłą zakłamaną zdzirą. dla mnie już nie istniejesz.
|
|
  |
|
i jestem sparaliżowana kiedy widzę kogoś podobnego do ciebie. ogarnia mnie strach żal i wściekłość. jestem przerażona. okazuje się że to nie ty. a ja jeszcze przez kilka godzin nie mogę dojść do siebie i wyobrażam sobie, że to mogłeś być ty. co byś zrobił widząc mnie? co ja bym zrobiła patrząc ci w oczy? nie wiem co by się stało. boję się tego. nie przeżyję spotkania z tobą.
|
|
  |
|
bo to jest niewyobrażalna miłość skarbie po tylu krzywdach chcieć ciebie usłyszeć zobaczyć spojrzeć w twoje roześmiane oczy które nie śmieją się już do mnie.
|
|
  |
|
i tylko dzwoniąc do ciebie z ukrytego numeru mogę posłuchać twojego głosu. tak wiem to nienormalne ale nie pozostawiłeś mi wyboru.
|
|
 |
|
Kochająca osoba popełnia prawie zawsze ten błąd, że nie czuje, kiedy druga strona przestaje kochać...
|
|
 |
|
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy do nich coś w rodzaju wdzięczności.
|
|
 |
|
"... ktoś powinien był nas poinformować, że tylko nieliczni umierają z nadmiaru miłości. Za to z jej braku ginie wielu, co godzinę, w najdziwniejszych miejscach."
|
|
 |
|
Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy.
|
|
  |
|
stęskniona, zrozpaczona, że utraciłam milość mojego życia.
|
|
|
|