 |
|
1. Głowa zniżona nisko, udaję, że nie żyję, że umarłem sam, wracam do tego, o czym myślę wielokrotnie. Kocham Cię dużo bardziej, ale to nie wystarczy. Świat jest świński, jak tarzanie się w jesień w błocie, a każdy cholernie ubrudzić się musi. Mógłbym jedynie.. tylko trzymać Cię ciągle. Palą się światła, chociaż nikogo nie ma w domu. Nie wiem czy istnieję, czy chcę istnieć. Nie wiesz, że ja powinienem być facetem, a nie bladym okropnym porównaniem tego kim jestem dla Ciebie? Ciągle uczę się żyć i przezwyciężam śmierć, grawitacja pokonana, gorzej z głową. Nie wszystko robię przyzwoicie i dobrze, ale myślę, że miło byłoby się przy Tobie zestarzeć, ale niebo wzywa. Co ja powiem matce? jak wytłumaczyć jej, że przyjdzie do domu, otworzy drzwi, jak zawsze powiedzieć mi 'dobranoc' a zastanie pusty pokój oddany we władanie samej nicości i strachu po mnie? Nie zrozumie i będzie szukać nieskończenie własnego syna, aż straci nadzieję i znienawidzi mnie, ale w oczach ciągle będzie miała tęsknotę.
|
|
 |
|
Nie zagwarantuję Ci, że pokochasz mnie jak nigdy nikogo innego, że zasypiając będziesz myślała tylko o mnie, że za każdym razem, gdy na mnie spojrzysz będziesz widziała w moich źrenicach lepsze życie, takie bez zmartwień, że kiedy poczujesz mój oddech na swojej szyi i moją dłoń na Twojej zrozumiesz, że oddałabyś dużo, żeby było tak wiecznie. Nie mogę Ci tego wszystkiego obiecać, ale mogę zagwarantować Ci, że zrobię wszystko żebyś kiedyś pokochała mnie tak, jak ja Ciebie. / przypadkowy
|
|
 |
|
chyba to rozumiesz, że popełniłeś błąd,
jak się teraz czujesz? trochę kiepsko co?
każdy robi błędy i zawala tyle spraw ,
na tym stoi cały świat ,
ja wiem, że żałujesz, ale się nie cofnie czas
|
|
 |
|
dałaś mu szanse , zmarnował i następne kolejne , i wiesz komu prędzej to serce pęknie
|
|
 |
|
nie mam tu dla kogo żyć, tylko Ty mi zostałaś, wiem że Twoja sytuacja jest dokładnie taka sama
|
|
 |
|
tak długo znamy się, a czuję, że za krótko,
bo uczucie lubi spieprzyć gdzieś i czasem pójść na urlop
lubi zemścić się i wierz mi, że dziś za to, że mnie kochasz,
sprzeniewierzy Twoją miłość i rozrtwoni ją po bokach'
|
|
 |
|
nigdy cie nie oddam, wiec nigdy cie nie strącę , bo jesteś bardzo męski, typowy z Ciebie facet
|
|
 |
|
tysiąc myśli, wątków w głowie bałagan ,
czasem myślę że nie zdążę i tego nie poukładam...
|
|
 |
|
tysiące namiętności, zmysły mam nadwrażliwe ,
tysiące niedoskonałości, lecz wciąż uśmiech nigdy na siłę.
|
|
 |
|
widzisz to we mnie, że sobie nie radzę, a w moich oczach żal zmieszany ze strachem,
pozwól mi odejść, lub zastąp kimś innym, faktem jest, że mamy w sercach blizny
|
|
 |
|
zbieram resztki uczuć , tyle ich zostało i ponoszę klęskę chcąc je złożyć w całość
|
|
 |
|
wyjeżdżam dziś, lecz jutro wrócę kiciu , Twój miś P.S. nadajesz sens memu życiu
|
|
|
|