 |
|
- Twój ojciec chyba był złodziejem bo skradł wszystkie gwiazdy z nieba i umieścił je w Twoich oczach !
- A Twój rolnikiem bo wychował takiego buraka . ! .
|
|
 |
|
oni chyba w dupie byli i gówno widzieli.
|
|
 |
|
nie wiem co myśleć, co czuć i co zrobić każda opcja jest beznadziejna.
|
|
 |
|
To może powiesz mi dlaczego znów do parku chodzę sama? I karmię gołębie, których nienawidzę?
|
|
 |
|
Palę papierosa i patrzę w twoje oczy, myśląc, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy.
|
|
 |
|
Zabawa jest wtedy, kiedy wypijesz za dużo i idziesz środkiem autostrady, nie myśląc o śmierci tylko śmiejąc się, że on ma inną.
|
|
 |
|
Moim jedynym błędem było to, że nigdy Cię nie zawiodłam.
|
|
 |
|
Przyjaciele - jedna dusza w dwóch ciałach.
|
|
 |
|
Rozum mówił, że właśnie w tej chwili powinna się odwrócić. Odejść. Zapomnieć te wszystkie słodkie słowa, którymi ją przepraszał. Kolejny raz. Ale serce podpowiadało, że powinna mu wybaczyć. Rzucić się na szyję i zapomnieć to co złe. W końcu też nie była święta.
|
|
 |
|
Archiwum po brzegi zapełnione wygasłą już miłością.
|
|
 |
|
Twoje niebo jest błękitne. rozchodzi się wysoko nad głową i nieraz zakrywane jest białymi obłokami. moje? ma jakieś 175 cm wzrostu. czekoladowe oczy, które zasłaniane są ciemnymi rzęsami. kasztanowe włosy i pociągająco wycięte usta. najwspanialsze serce na świecie i najpiękniejszy uśmiech na ziemi.
|
|
 |
|
pamiętam jak chodziłam z braćmi na boisko. zawsze denerwowało ich moje typowo ślimacze tempo, a ja widząc ich miny krzyczałam tylko - wy macie więksie nogi! i choć podczas gry podawałam im tylko piłki, cieszyło mnie to bardziej niż paczka ulubionych lizaków. czasem nieraz naśmiewali się ze mnie, mówiąc. - co czerwone to zboczone. - a ja jak zwykle z załzawionymi oczami zdejmowałam gumki z długich warkoczy i czerwone trampki krzycząc że to glupie. kiedy nikt nie chciał się ze mną pobawić, uciekałam na schody siadając na nich i cicho podgwizdując. zawsze jeden z nich przybiegał krzycząc na mnie, i biorąc mnie na barana dodając że jestem stuknięta. wtedy było prościej. lepiej i barwniej cholera.
|
|
|
|