 |
|
patrz znowu zachlana płakałam. może nie tyle przez ciebie co przez wspomnienia z tobą. jeszcze mi się trochę podobają.
|
|
 |
|
mogę być kim tylko chce
Mogę zapominać się
i odlecieć
mogę nagle zamknąć drzwi
zniknąć gdzieś na kilka dni
bo od dzisiaj dla mnie Ty
nie istniejesz ..
|
|
 |
|
i chodź każdy mówi mi jak mam dalej żyć, ja chcę z Tobą się budzić i śnić.
|
|
 |
|
Miałam marzenia, postawiłam sobie cele. Byłeś kimś więcej niż tylko przyjacielem.
|
|
 |
|
intuicja nie zawodzi - ona wali szczęką w chodnik
|
|
 |
|
słońce jakby podkreśla jej jasny blond
|
|
 |
|
obserwacja lekcją, nie spuszczam powiek
|
|
 |
|
wybiegła rzucając na dobranoc mu "spierdalaj"
|
|
 |
|
oboje już nie mieli wtedy nic do stracenia
i stanęła ziemia i wymieniali spojrzenia
|
|
 |
|
ostatnio lubię spokój, ale znam sporo epizodów
|
|
 |
|
więcej ruchów, a mniej pierdolenia.
|
|
|
|