 |
|
pamiętasz tą gorycz przełknięcia porażki, gdy przyszedł też po Ciebie i śmiał się w twarz Ci
|
|
 |
|
mimo to chodźmy dalej, prosto korytarzem, aż do późnych zdarzeń, gdzie z marzeń, pozostały tylko witraże, ubazgrane piachem, oddane bez walki, mimo obiecanek
|
|
 |
|
pamiętasz to, wiem, zobacz gdzie żeśmy doszli, parę stopni wstecz wszystko mogło się skończyć,
chodź dalej
|
|
 |
|
bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz, jak amfetamina robię tobie w głowie miraż, zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać, uzależniam cie na dobre, może lepiej nie zaczynać
|
|
 |
|
Kiedyś pewna dziewczyna powiedziała do Miłości swojego życia że go nie kocha , a za plecami miała skrzyżowane palce odchodząc płakała .
|
|
 |
|
'cel ; doprowadzić cię do cholernie wielkiej zazdrości.
|
|
 |
|
tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie. tesknie.
|
|
 |
|
Spoglądasz w dół, z trzeciego piętra domu,
wypuszczasz z ust dym z papierosa
i myślisz o tym, że jest środek nocy,
a ty marzniesz bez niego i tęsknisz.
|
|
 |
|
Podobało mi się, kiedy błądził językiem po moim nagim karku.
|
|
 |
|
jak byłeś tlenem, no to teraz się dusze, proste.
|
|
 |
|
Dzień jak każdy. Nic nowego. Zero zmian.
|
|
 |
|
Nie mów, że chciałbyś jebnąć uczuciami o ścianę, bo próbowałam, a to gówno odbiło się i jebnęło mnie z podwójną siłą.
|
|
|
|