 |
|
chcę Ci dać co najlepszego mam w sobie
nie wiem dlaczego to robię..........
|
|
 |
|
mściwa chujoza, to nią jestem w istocie
|
|
 |
|
zaczęłam potrzebować tego na co mówisz bliskość
z nadzieją w sercu a w oczach z iskrą
|
|
 |
|
póki co wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo. choć czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo
|
|
 |
|
nie próbuj się wpierdalać stopami w moje buty, ja to ja ty to ty z tym, że tobie chuj do dupy.. ;>
|
|
 |
|
i hope that you'll remember me forever
|
|
 |
|
i po co obiecałeś, że odmienisz mój świat? twoje obietnice coś jak obietnice Tuska, masz jeszcze strzępki słodkich kłamstw na ustach, zamykam oczy, chcę być po drugiej stronie lustra
|
|
 |
|
widzę, że mam jeszcze resztę szczęścia pod podeszwą, idę bezszelestnie najbezpieczniejszą ścieżką, pędzę, bo czas lubi spierdalać nam strasznie, wierzę szczerze, że nie zgubi nas naprawdę..
|
|
 |
|
nie obiecam, że nie liczy się dla mnie nic już
|
|
 |
|
czuję, że żyję dopiero, jak mnie zaboli, więc w tej relacji muszę coś zawsze spierdolić, nie ma związków bez kłótni, bez łez i żalu, bez wkurwienia i morza wódki po rozstaniu
|
|
 |
|
życie tu to czasem piekło, nie wiem jak jest w niebie, znowu czuję wielką wściekłość, bo nie ma tu Ciebie…
|
|
 |
|
jak istnieje drugi brzeg, poza życiem miejsce, to chcę policzyć do trzech i nie być już tu gdzie jestem, chcę wrzucić niższy bieg, odrzucić presję, chcę wziąć wdech, a gdy go wezmę, potem wziąć cię gdzieś, gdzie pachnie deszczem..
|
|
|
|