 |
|
chciałbym tak jak Ty umieć ogarnąć ten syf, mówić, że sny się spełniają i że nic nie jest w stanie nas złamać, świat nie jest zły i zawsze warto się starać, nadejdą dni, kiedy wszystko się poukłada
|
|
 |
|
chwytasz te dni rozpiętością własnych ramion, mając tę samą myśl wstając każdego dnia rano
|
|
 |
|
ciągle pchasz te marzenia o lepszym jutrze, tylko dziś Twoje dni z dnia na dzień są bardziej smutne jakoś
|
|
 |
|
znowu jest kiepsko, gubisz się jak małe dziecko i chyba przez to w oczach gaśnie Twoja pewność, dziś wszystko Ci jedno, nieważne i tak przytakniesz, byle już o tym nie mówić, nie słuchać, myśleć nim zaśniesz
|
|
 |
|
a ja staram się i nie wiem, spalam się czy tylko wypalam jak kiep..albo to mój anioł stróż za mną nie nadąża
|
|
 |
|
my beer is as cold as your ex's heart
|
|
 |
|
czasem żeby pójść w przód trzeba spaść na sam dół
|
|
 |
|
a jak Ci źle, to odejdź, albo cokolwiek zrób:)
|
|
 |
|
rezerwę moralności wyczerpałam na amen wiem, że błądzę jak każdy, jestem kurwa Syzyfem zamiast wiary wybieram nieraz chłodną logikę potrafię Cię obrazić i powiedzieć: idź w pizdu..
|
|
 |
|
często proszę Cię Boże, o to byś mi doradzał jeszcze częściej, to chyba się od Ciebie odgradzam.
|
|
 |
|
prawdą jest, że chwilami zapominam o Tobie moje drugie ja, każe koncentrować na sobie
jestem typkiem z wadami, w sumie jak każdy człowiek dawno gdzieś zaniedbałem swoje psychiczne zdrowie zalicz do POGUBIONYCH, nigdy do idiotów, bo ja wiem gdzie spoczywa źródło moich kłopotów
|
|
 |
|
znowu zamykam oczy, prześladują mnie zmory nadal ciągnie się za mną poplamiony życiorys
choć brakuje pokory, wciąż pozostaję szczera
|
|
|
|